Witajcie Serdecznie. Mam problem z moją WSKą 175. Jak wiadomo "Czwórki" zazwyczaj wymagały posiedzenia przy zapłonie. Moja zdecydowanie do takich należy. Sugerowałem się wieloma waszymi poradami nie mając jeszcze konta i koniec z końców metodą prób i błędów znalazłem Złoty środek w którym Wiesia cykała jak zegareczek ale do czasu. W tym roku coś mnie tkło i zakupiłem elektroniczny zapłon CDI WSK 175 – ładowanie trójfazowe i teraz pojawiają się problemy jak to ustawić. Twórca zapłonu zaleca ustawienie 4 mm przed GMP. Wiekowa instrukcja zaleca około 2,8 - 3.0 mm przed GMP (to tyczy się przerywacza), a ja mam do oporu przesunięty stojan i 4 mm przed GMP wygłąda u mnie tak.
W schemacie wygląda to tak.
Ogólnie motocykl po dłuższym kopaniu odpala na jakiś czas. Od 5 sekund nawet do trzech minut ale dodając gaz strasznie się dławi tak jakby się zalewał.
Proszę doradźcie co mam teraz z tym fantem zrobić, mam ciąć tą ,,ściankę" oddzielającą celę zapłonową od celi napędowej? Bawić się z tym zapłonem?
Wbiłem się na minę z tym zapłonem?
W schemacie wygląda to tak.
Ogólnie motocykl po dłuższym kopaniu odpala na jakiś czas. Od 5 sekund nawet do trzech minut ale dodając gaz strasznie się dławi tak jakby się zalewał.
Proszę doradźcie co mam teraz z tym fantem zrobić, mam ciąć tą ,,ściankę" oddzielającą celę zapłonową od celi napędowej? Bawić się z tym zapłonem?
Wbiłem się na minę z tym zapłonem?