Witam. Mam taki oto stary wzmacniacz i chciałbym go naprawić i nie wiem jaki transformator do niego wstawić. Czy po zdjęciach widać że coś brakuje ? I jeszcze co mogę z nim zrobić jak ktoś ma jakiś pomysł.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamNiko72 napisał:Na drugim zdjęciu widać, że masz połamaną płytkę drukowaną. Płytka pokryta jakimś nalotem jakby została odzyskana ze szrotu. Czy jest to sens naprawiać i uruchamiać? Można się pokusić o odzysk STK4241 i zbudowanie na nim nowego wzmacniacza z nowymi elementami (ze sklepu, a nie z tej płytki). Tylko co jeśli STK4241 okaże się niesprawny? Poniesiesz pewne koszty, aby się o tym przekonać?
MaciekTEaM napisał:Przypuśćmy że stk działa i co kupić i gdzie zamontować
ojciec napisał:Dokładnie.Tylko nowa płytka a nie łatanie.
Niko72 napisał:A co to ma wspólnego z punktem lutowniczym? Noga elementu może być zaśniedziała, cyna nie pozwala na śniedzenie, więc (o ile nie ma zimnego lutu) połączenie jest.Wyprowadzenia niektórych elementów mogą być skorodowane w otworkach płytki. Wzrokowo niby wszystko jest OK, ale połączenia nie ma lub jest połączenie niepewne.
Niko72 napisał:Jeśli przy okazji punkt lutowniczy się zdegradował (chociażby od wysokiej temperatury, czy zbyt małej ilości topnika to możliwe, że coś nie kontaktowało. Jednak prawidłowo wykonane lutowanie (czyli takie gdzie oba elementy lutowane są dobrze pobielone cyną przy lutowaniu) Zabezpiecza powierzchnię nóżki przed utlenianiem i nie ma prawa wystąpić tak coś takiego, co by powodowało brak kontaktu.Korozji uległa nóżka rezystora w otworze płytki drukowanej. Wzrokowo wszystko było OK, a połączenia nie było.