najprostsze rozwiązanie, jakie znam, to przekaźnik i kontraktron, względnie jakiś ukryty przycisk. Przekaźnik łączy się tak, aby działał jak stycznik, zasilany napięciem ze stacyjki, oraz załączał (zamykał) obwód zasilania cewki zapłonowej. Dopuki nie zbliży się magnesu do jakiegoś ukrytego miejsca przekaźnik nie przyciągnie styków i obwód zapłonowy będzie otwarty. Można wtedy zajeździć rozrusznik, ale nie samochód
Innym ciekawym rozwiązaniem jest ukryte (np pod siedzeniem) gniazdo do komputera (np. do drukarki - chodzi o to, żeby miało dużo możliwości połączenia. We wtyczce robimy zwarcie pomiędzy dwoma nóżkami, a analogiczne nóżki łączymy z układem zapłonowym. W ten sposób trzeba włożyć wtyczkę do gniazdka, żeby samochód zadziałał. Jest to chyba najtańsze rozwiązanie, ale skuteczne. Jeśli wolne wejścia w gnieździe połączymy np. z masą, to wszelkie próby manipulacji mogą się skończyć zwarciem, co unieruchomi samochód lub wystraszy złodzieja.
Jeśli chciałbyś jakiś schemacik, to mogę Ci coś naszkicować - daj znać na prywatnej rozmowie