Dzień dobry.
Posiadam dysk Seagate ST3500320AS.
Na dysku była partycja systemowa oraz partycje z danymi. Pewnego dnia (ok 2011r) dysk zamarł. Z braku umiejętności schowałem do szafy aby w przyszłości oddać do firmy odzyskującej dane.
Dziś postanowiłem go podłączyć i zdiagnozować.
Dysk wykrywany w BIOS.
Windows 7 po wyryciu instaluje sterowniki.
Dysk niewidoczny w Moim Komputerze.
W menadżerze dysków dysk widnieje jako "niezainicjowany".
Próba zainicjowania kończy się komunikatem
HD tune wykrywa dysk ale po chwili program się crashuje.
Dysk w programie DMDE ukazuje się jako 2TB (2199GB/4,294,967,295 sektorów). Fizycznie to 500GB.
Próba jakiejkolwiek operacji wyświetla błąd 1117 (Błąd we/wy).
Skanowanie w poszukiwaniu partycji trwa w nieskończoność a wartości LBA skaczą bez logiki.
Próba kopii posektorowej idzie w tempie 1kB na minutę (500GB kalkuluję na ok 350 dni).
Na tym moja wiedza się kończy.
Czy można zrobić coś jeszcze?
Jaka jest Wasza ocena tej usterki?
Posiadam dysk Seagate ST3500320AS.
Na dysku była partycja systemowa oraz partycje z danymi. Pewnego dnia (ok 2011r) dysk zamarł. Z braku umiejętności schowałem do szafy aby w przyszłości oddać do firmy odzyskującej dane.
Dziś postanowiłem go podłączyć i zdiagnozować.
Dysk wykrywany w BIOS.
Windows 7 po wyryciu instaluje sterowniki.
Dysk niewidoczny w Moim Komputerze.
W menadżerze dysków dysk widnieje jako "niezainicjowany".
Próba zainicjowania kończy się komunikatem
HD tune wykrywa dysk ale po chwili program się crashuje.
Dysk w programie DMDE ukazuje się jako 2TB (2199GB/4,294,967,295 sektorów). Fizycznie to 500GB.
Próba jakiejkolwiek operacji wyświetla błąd 1117 (Błąd we/wy).
Skanowanie w poszukiwaniu partycji trwa w nieskończoność a wartości LBA skaczą bez logiki.
Próba kopii posektorowej idzie w tempie 1kB na minutę (500GB kalkuluję na ok 350 dni).
Na tym moja wiedza się kończy.
Czy można zrobić coś jeszcze?
Jaka jest Wasza ocena tej usterki?