Cześć,
Nasze pierwsze "chłody" w nowym mieszkaniu i na dzień dobry kilka "problemów".
Jak w temacie grzejniki okropnie hałasują, syk przepływającej wody jest nieznośny i spotkałem się z tym pierwszy raz, a wynajmowałem już wiele mieszkań. Zastanawiam się czy to minie za jakiś czas, bo jak to bywa z nowymi sprzętami wszystko musi się wyrobić, ze tak to ujmę.
Grzejniki oczywiście odpowietrzone itp.
Sprawdzałem ustawienie na zaworach i na wszystkich ustawienie jest jednakowe, czyli 8 na takim nacięciu(na zdjęciu na chwilę ustawiłem 5) - i jest to pozycja(8) gdzie podczas grzania hałasuje ale okazuje się, ze jest to najcichsza opcja.
Czy takie ustawienie jest poprawne czy może powinienem troszkę inaczej to ustawić?
Dodam, że w mieszkaniu znajdują się nawietrzaki ścienne, jeśli ma to jakieś znaczenie ale przepływ powietrza wydaje się być delikatny(przed wprowadzeniem wiało jak z otwartego okna).
Poniżej zdjęcia zaworu oraz mapka mieszkania z położeniem grzejników.
Nasze pierwsze "chłody" w nowym mieszkaniu i na dzień dobry kilka "problemów".
Jak w temacie grzejniki okropnie hałasują, syk przepływającej wody jest nieznośny i spotkałem się z tym pierwszy raz, a wynajmowałem już wiele mieszkań. Zastanawiam się czy to minie za jakiś czas, bo jak to bywa z nowymi sprzętami wszystko musi się wyrobić, ze tak to ujmę.
Grzejniki oczywiście odpowietrzone itp.
Sprawdzałem ustawienie na zaworach i na wszystkich ustawienie jest jednakowe, czyli 8 na takim nacięciu(na zdjęciu na chwilę ustawiłem 5) - i jest to pozycja(8) gdzie podczas grzania hałasuje ale okazuje się, ze jest to najcichsza opcja.
Czy takie ustawienie jest poprawne czy może powinienem troszkę inaczej to ustawić?
Dodam, że w mieszkaniu znajdują się nawietrzaki ścienne, jeśli ma to jakieś znaczenie ale przepływ powietrza wydaje się być delikatny(przed wprowadzeniem wiało jak z otwartego okna).
Poniżej zdjęcia zaworu oraz mapka mieszkania z położeniem grzejników.