Witam wszystkich.
Przez 8 lat swojej dzielnej pracy, parę dwa razy padł kondensator MKP 1µF. Ostatnio przy włączeniu zmywarki coś zaczęło "cykać", ale program przeszedł dalej i zakończył się bez problemu. Następnego dnia, przy ponownym włączeniu okazało się że naczynia w zmywarce były mokre po zakończonym myciu. Dodatkowo zauważyłem że zmywarka bardzo długo pracowała.
Diagnozę rozpocząłem od płytki, ponieważ sądziłem że przyczyna może leżeć w tamtym miejscu. Co się okazało - poleciał przekaźnik 12V, który to wymieniłem na nowy. Po zmianie, zmywarka zaczęła pracować poprawnie ale nie grzała wody.
Sprawdziłem grzałkę miernikiem, wydawało się że jest sprawna. Miałem dostęp do nowej, która po zmierzeniu miała takie same parametry.
Następnie sprawdziłem przewody miernikiem czy czasem nie ma przerwy, ale wszystko było w jak najlepszym porządku.
Sprawdziłem czujnik temperatury, ale również wyszło na to że jest sprawny. Profilaktycznie założyłem nowy na test i efekt ten sam.
Po przeczytaniu kilku postów na forum, postanowiłem sprawdzić czy sam sterownik nie jest winny i pożyczyłem od znajomego sprawny.
Po podmiance, dalej to samo - wody nie grzeje.
Jedyne co zauważyłem poza tym:
- przewód idący do sterownika (fioletowy) w kilku miejscach był przygrzany (otulina), ale po rozcięciu w środku był w porządku;
- wszystkie konektory czy to w przełączniku od otwarcia pokrywy, włączniku, czy sterowniku są jakby przegrzane. To samo zauważyłem na module kolegi - po podłączeniu na test, konektory w jego module też wyglądają jak przegrzane a nie były takie;
Za wszelkie sugestie będę wdzięczny, bo ten sprzęt już mnie rozbraja.
Pozdrawiam!
Przez 8 lat swojej dzielnej pracy, parę dwa razy padł kondensator MKP 1µF. Ostatnio przy włączeniu zmywarki coś zaczęło "cykać", ale program przeszedł dalej i zakończył się bez problemu. Następnego dnia, przy ponownym włączeniu okazało się że naczynia w zmywarce były mokre po zakończonym myciu. Dodatkowo zauważyłem że zmywarka bardzo długo pracowała.
Diagnozę rozpocząłem od płytki, ponieważ sądziłem że przyczyna może leżeć w tamtym miejscu. Co się okazało - poleciał przekaźnik 12V, który to wymieniłem na nowy. Po zmianie, zmywarka zaczęła pracować poprawnie ale nie grzała wody.
Sprawdziłem grzałkę miernikiem, wydawało się że jest sprawna. Miałem dostęp do nowej, która po zmierzeniu miała takie same parametry.
Następnie sprawdziłem przewody miernikiem czy czasem nie ma przerwy, ale wszystko było w jak najlepszym porządku.
Sprawdziłem czujnik temperatury, ale również wyszło na to że jest sprawny. Profilaktycznie założyłem nowy na test i efekt ten sam.
Po przeczytaniu kilku postów na forum, postanowiłem sprawdzić czy sam sterownik nie jest winny i pożyczyłem od znajomego sprawny.
Po podmiance, dalej to samo - wody nie grzeje.
Jedyne co zauważyłem poza tym:
- przewód idący do sterownika (fioletowy) w kilku miejscach był przygrzany (otulina), ale po rozcięciu w środku był w porządku;
- wszystkie konektory czy to w przełączniku od otwarcia pokrywy, włączniku, czy sterowniku są jakby przegrzane. To samo zauważyłem na module kolegi - po podłączeniu na test, konektory w jego module też wyglądają jak przegrzane a nie były takie;
Za wszelkie sugestie będę wdzięczny, bo ten sprzęt już mnie rozbraja.
Pozdrawiam!