Cześć, mam problem z moim starym wozem. Mam go od 9 lat, czasem sprawiała problemy pompka centralnego zamka. Wtedy wystarczało ją zabrać do domu i porządnie wysuszyć, ogrzać i poprawić luty na płytce. Niestety tym razem to nie pomogło i potrzebuję Waszej pomocy.
Co do tej pory sprawdziłem:
- bezpieczniki wszystkie sprawne
- zasilanie oraz masę pompki
- poprawione wszystkie luty(muszę tylko umyć ładnie płytę z resztki kalafonia)
- wymontowane i przetestowane dwa przekaźniki - są w pełni sprawne
- sprawdzone diody - nie mają przebicia
- sprawdzone sterowanie centralnym zamkiem - sygnały otwarcia zamknięcia dochodzą do wtyczki pompki.
- sprawdzony na krótko sam kompresorem - sprawny, ale nie jestem pewien czy w pełni - bardzo iskrzy jak przykładałem styki do akumulatora( odlutuje go jeszcze od płyty głównej i podłącze poprzez amperomierz). Podczas tego testu na krótko na płycie pompki przepaliła się ścieżka przy punktach lutowania przewodów od kompresorka - albo ja zwarcie zrobiłem jak podłączałem na krótko, albo coś jest na rzeczy).
- próbowałem ręcznie uruchomić pompkę przesuwając styk przy odsłoniętym przekaźniku do którego jest podłączona rurka - bez efektów. Również próbowałem przesuwać blaszkę która służy chyba za stycznik - albo informująca o otwarciu/zamknięciu CZ.
Zawsze jak podłączałem wtyczkę do pompki centralnego to ona automatycznie zaczęła się na chwilę załączać, teraz tego nie ma. Nie słychać żadnych przekaźników podczas zamykania/otwierania. Oświetlenie wnętrza też nie daje oznak życia.
Wylutowałem kompresorek - na krótko podpięty pobiera 6-6.5A. Startuje bez problemu w obydwie strony.
Po podłączeniu centralki pod zasilanie słychać jak się załącza jeden przekaźnik.
na przed ostatnim zdjęciu nad kreską - brakowało mi jakiegoś elementu (prawdopodobnie zgubiłem podczas poprawiania lutów - prawdopodobnie było to coś takiego żółtego z dwoma nóżkami co też jest obok, oznaczeń nie byłem w stanie odczytać. W to miejsce wstawiłem kondensator 100nF.
Kolejna sprawa to to że możemy pobawić się w rzeźbę - posiadam w aucie zamontowany alarm rtx tornado cs3(żeby móc sobie elegancko auto z pilota otwierać). Jeśli nie uda mi się ogarnąć pompki, to chętnie ją "pokiereszuje". W głowie mi chodzi plan, aby przenieść centralkę alarmu do bagażnika - ustawić ją na sterowanie zmiennym napięciem +12V i -12V (tak jak dla siłownika slave) i podłączyć ją bezpośrednio pod kompresorek(myślę że w 3,5s zdąży zamknąć/otworzyć bez problemu auto).
Aktualizacja:
Podłączyłem alarm bezpośrednio pod kompresorek - działa prawie elegancko. Pompka niestety za długo pracuje zamykając/otwierając auto. W sterowniku można ustawić impuls 0.8s lub 3.5s. 0.8s to za mało, 3.5s to około za jedną sekundę za długo. Rozmawiałem z Panem z serwisu RTX, ten alarm nie ma regulacji czasu impulsu przy pomocy układu RC tylko procesorowo(po ustawieniu zworki).
Jakiś pomysł na zbudowanie modułu aby opóźnić/skrócić impuls tego sygnału?
Co do tej pory sprawdziłem:
- bezpieczniki wszystkie sprawne
- zasilanie oraz masę pompki
- poprawione wszystkie luty(muszę tylko umyć ładnie płytę z resztki kalafonia)
- wymontowane i przetestowane dwa przekaźniki - są w pełni sprawne
- sprawdzone diody - nie mają przebicia
- sprawdzone sterowanie centralnym zamkiem - sygnały otwarcia zamknięcia dochodzą do wtyczki pompki.
- sprawdzony na krótko sam kompresorem - sprawny, ale nie jestem pewien czy w pełni - bardzo iskrzy jak przykładałem styki do akumulatora( odlutuje go jeszcze od płyty głównej i podłącze poprzez amperomierz). Podczas tego testu na krótko na płycie pompki przepaliła się ścieżka przy punktach lutowania przewodów od kompresorka - albo ja zwarcie zrobiłem jak podłączałem na krótko, albo coś jest na rzeczy).
- próbowałem ręcznie uruchomić pompkę przesuwając styk przy odsłoniętym przekaźniku do którego jest podłączona rurka - bez efektów. Również próbowałem przesuwać blaszkę która służy chyba za stycznik - albo informująca o otwarciu/zamknięciu CZ.
Zawsze jak podłączałem wtyczkę do pompki centralnego to ona automatycznie zaczęła się na chwilę załączać, teraz tego nie ma. Nie słychać żadnych przekaźników podczas zamykania/otwierania. Oświetlenie wnętrza też nie daje oznak życia.
Wylutowałem kompresorek - na krótko podpięty pobiera 6-6.5A. Startuje bez problemu w obydwie strony.
Po podłączeniu centralki pod zasilanie słychać jak się załącza jeden przekaźnik.
na przed ostatnim zdjęciu nad kreską - brakowało mi jakiegoś elementu (prawdopodobnie zgubiłem podczas poprawiania lutów - prawdopodobnie było to coś takiego żółtego z dwoma nóżkami co też jest obok, oznaczeń nie byłem w stanie odczytać. W to miejsce wstawiłem kondensator 100nF.
Kolejna sprawa to to że możemy pobawić się w rzeźbę - posiadam w aucie zamontowany alarm rtx tornado cs3(żeby móc sobie elegancko auto z pilota otwierać). Jeśli nie uda mi się ogarnąć pompki, to chętnie ją "pokiereszuje". W głowie mi chodzi plan, aby przenieść centralkę alarmu do bagażnika - ustawić ją na sterowanie zmiennym napięciem +12V i -12V (tak jak dla siłownika slave) i podłączyć ją bezpośrednio pod kompresorek(myślę że w 3,5s zdąży zamknąć/otworzyć bez problemu auto).
Aktualizacja:
Podłączyłem alarm bezpośrednio pod kompresorek - działa prawie elegancko. Pompka niestety za długo pracuje zamykając/otwierając auto. W sterowniku można ustawić impuls 0.8s lub 3.5s. 0.8s to za mało, 3.5s to około za jedną sekundę za długo. Rozmawiałem z Panem z serwisu RTX, ten alarm nie ma regulacji czasu impulsu przy pomocy układu RC tylko procesorowo(po ustawieniu zworki).
Jakiś pomysł na zbudowanie modułu aby opóźnić/skrócić impuls tego sygnału?
