Szanowni.
Wzmacniacz lampowy słuchawkowy 1x 6n8s + 2x e88cc (ecc88)
OTL, trafo TS40/29.
Przy okazji instalacji bezpiecznika na stronie pierwotnej chciałem coś zrobić z przydźwiękiem z transformatora.
Wcześniej mocno dość dzwonił.
Lakierowanie czy zabawy z klejeniem nie bardzo pomagały..
Wymieniłem śruby na nowe, skręciłem maksymalnie na tyle ile się dało bez zerwania gwintu.
Jest lepiej ale dalej coś tam z przydźwięku jest.
W środku znalazłem przewody wejściowe ekranowane (z gniazd RCA do potencjometru) gdzie ekran był masowany z obu stron. Odcięcie jednej strony nie pomogło.
Na "zabawkowym" oscyloskopie (Dso112a) widać to co na zdjęciu.
Sprawdzając różne warianty mam takie wyniki jak poniżej.
Sprawdzając bez lamp jest cisza, wykres płaski.
Sprawdzając z lampami jest przydźwięk, jak tylko odłączę zasilanie jest cisza.
Sprawdzałem na różnych lampach (bardzo stara 6h8c, młodsza, różne e88cc, ecc88 itp.) - dalej przydźwięk.
Co ciekawe ten przydźwięk słyszalny jest w słuchawkach (przy każdym ustawieniu potencjometru). Ten potencjometr to też inny temat bo działa tylko przez 25% skali - ALPS 50KAX2 RK27 logarytmiczny.
Ale jest też słyszalny bez słuchawek... z samego wzmacniacza.
Kable od 6,3v są solidne, skręcane, idą kolejno do lamp oraz przez rezystor do LED z sygnalizacji zasilania.
Czy to już ten etap gdzie powinienem zacząć sprawdzać odłączanie żarzenia itp?
Mam tam w obudowie bardzo ciasno ale rezystory do symetryzacji jeszcze jakoś wcisnę...
Czy może coś jeszcze walczyć z samym transformatorem?
Pomiędzy uzwojeniem a blachami rdzenia jest sporo wolnego miejsca. Może tam coś dzwoni?
Wzmacniacz lampowy słuchawkowy 1x 6n8s + 2x e88cc (ecc88)
OTL, trafo TS40/29.
Przy okazji instalacji bezpiecznika na stronie pierwotnej chciałem coś zrobić z przydźwiękiem z transformatora.
Wcześniej mocno dość dzwonił.
Lakierowanie czy zabawy z klejeniem nie bardzo pomagały..
Wymieniłem śruby na nowe, skręciłem maksymalnie na tyle ile się dało bez zerwania gwintu.
Jest lepiej ale dalej coś tam z przydźwięku jest.
W środku znalazłem przewody wejściowe ekranowane (z gniazd RCA do potencjometru) gdzie ekran był masowany z obu stron. Odcięcie jednej strony nie pomogło.
Na "zabawkowym" oscyloskopie (Dso112a) widać to co na zdjęciu.
Sprawdzając różne warianty mam takie wyniki jak poniżej.
Sprawdzając bez lamp jest cisza, wykres płaski.
Sprawdzając z lampami jest przydźwięk, jak tylko odłączę zasilanie jest cisza.
Sprawdzałem na różnych lampach (bardzo stara 6h8c, młodsza, różne e88cc, ecc88 itp.) - dalej przydźwięk.
Co ciekawe ten przydźwięk słyszalny jest w słuchawkach (przy każdym ustawieniu potencjometru). Ten potencjometr to też inny temat bo działa tylko przez 25% skali - ALPS 50KAX2 RK27 logarytmiczny.
Ale jest też słyszalny bez słuchawek... z samego wzmacniacza.
Kable od 6,3v są solidne, skręcane, idą kolejno do lamp oraz przez rezystor do LED z sygnalizacji zasilania.
Czy to już ten etap gdzie powinienem zacząć sprawdzać odłączanie żarzenia itp?
Mam tam w obudowie bardzo ciasno ale rezystory do symetryzacji jeszcze jakoś wcisnę...
Czy może coś jeszcze walczyć z samym transformatorem?
Pomiędzy uzwojeniem a blachami rdzenia jest sporo wolnego miejsca. Może tam coś dzwoni?