Cześć,
Posiadam w domu system mieszany - grzejniki + podłogówka.
Na piecu mam 35 stopni zasilanie. Podłógówka na górze jest mała - tylko w łazience i sterowanie jest RTL - ustawione na 26 stopni.
Na wszystkich grzejnikach poza jednym są głowice termostatyczne.
Na dole mam dużą ilość podłogówki i jest kilka pętli, pompa i zawór mieszający ustawiony na mieszanie na 26 stopni.
Pompą steruje Tybox i od godz. 17:00 stopniowo wygasza jej działanie i dzięki temu jest chłodniej w domu.
Kocioł Immergas Victrix Zeus 25 załącza się dość często.
Czy temperatura zasilania 35 stopni jest odpowiednia?
Spotykam się z różnymi opiniami.
Hydraulik od dewelopera zalecał ustawienie 45 stopni bo głowice i tak obniżą temperaturę i RTL/zawór mieszający dla podłogówki, a piec się będzie rzadziej załączał. A jak będzie zimniej to będę mógł mieć cieplej.
Problem jest tylko taki, że nawet jak mam na zasilaniu 35 stopni to w domu jest gorąco i prawie wszystkie grzejniki są wyłączone.
Głowice uruchamiam w dwóch sypialniach na trójkę na noc aby rano nie było zaparowanych szyb. Jak jest na trójce grzejnik to w sypialniach mam 20 stopni czyli dla mnie optymalnie. Często nawet nie włączam tego wcale i wietrzę po prostu rano.
Na dole są 23 stopnie w dzień i 21 w nocy i to też wydaje się optymalne.
Kombinować coś z tym? Czy zostawić tak jak jest?
Kocioł jak odpala płomień to nagrzewa się do około 45 stopni i opada powoli.
Posiadam w domu system mieszany - grzejniki + podłogówka.
Na piecu mam 35 stopni zasilanie. Podłógówka na górze jest mała - tylko w łazience i sterowanie jest RTL - ustawione na 26 stopni.
Na wszystkich grzejnikach poza jednym są głowice termostatyczne.
Na dole mam dużą ilość podłogówki i jest kilka pętli, pompa i zawór mieszający ustawiony na mieszanie na 26 stopni.
Pompą steruje Tybox i od godz. 17:00 stopniowo wygasza jej działanie i dzięki temu jest chłodniej w domu.
Kocioł Immergas Victrix Zeus 25 załącza się dość często.
Czy temperatura zasilania 35 stopni jest odpowiednia?
Spotykam się z różnymi opiniami.
Hydraulik od dewelopera zalecał ustawienie 45 stopni bo głowice i tak obniżą temperaturę i RTL/zawór mieszający dla podłogówki, a piec się będzie rzadziej załączał. A jak będzie zimniej to będę mógł mieć cieplej.
Problem jest tylko taki, że nawet jak mam na zasilaniu 35 stopni to w domu jest gorąco i prawie wszystkie grzejniki są wyłączone.
Głowice uruchamiam w dwóch sypialniach na trójkę na noc aby rano nie było zaparowanych szyb. Jak jest na trójce grzejnik to w sypialniach mam 20 stopni czyli dla mnie optymalnie. Często nawet nie włączam tego wcale i wietrzę po prostu rano.
Na dole są 23 stopnie w dzień i 21 w nocy i to też wydaje się optymalne.
Kombinować coś z tym? Czy zostawić tak jak jest?
Kocioł jak odpala płomień to nagrzewa się do około 45 stopni i opada powoli.