Witam serdecznie wszystkich użytkowników.
Mam problem i bardzo proszę o pomoc.
W swoim salonie mam założone ok 5,5 m paska LED podpięte pod jeden włącznik. Wszystko działało bezproblemowo aż do czasu, gdy chciałem założyć kolejny pasek LED (2 m) pod inny włącznik i inny zasilacz.
1. Zakładając zasilacz, probówką sprawdzałem czy jest napięcie w kablu i wywaliło bezpiecznik. Zadziałała różnicówka bodajże.
2. Następnie podłączyłem raz jeszcze i wszystko działało. Niestety po godzinie działania (dwa włączone paski LED) wywaliło bezpiecznik (B 10).
3. Odłączyłem zamontowany pasek LED (2 m) i odłączyłem zasilacz z napięcia. Zostawiłem dobrze działający pasek LED (5.5 m) po 2 h wywaliło bezpiecznik mimo ze dodatkowy pasek LED 2 m już był odłączony.
4. Poszedłem spać. wyłączyłem światło. Rano gdy wstałem Bezpiecznik znów był wybity. Mimo że napięcie było odłączone włącznikiem.
Wiem że tu działa jakaś zasada różnicówka, mimo ze nie ma napięcia.
Dziś rano włączyłem bezpiecznik i włączyłem światło które zawsze działało poprawnie po 2h wywaliło bezpiecznik.
Pytanie do was, co popsułem? Co zrobić by to naprawić? czy bezpiecznik jest za slaby? Czy mogłem tak popsuć wszystko tym dodatkowym paskiem?
Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam.
Mam problem i bardzo proszę o pomoc.
W swoim salonie mam założone ok 5,5 m paska LED podpięte pod jeden włącznik. Wszystko działało bezproblemowo aż do czasu, gdy chciałem założyć kolejny pasek LED (2 m) pod inny włącznik i inny zasilacz.
1. Zakładając zasilacz, probówką sprawdzałem czy jest napięcie w kablu i wywaliło bezpiecznik. Zadziałała różnicówka bodajże.
2. Następnie podłączyłem raz jeszcze i wszystko działało. Niestety po godzinie działania (dwa włączone paski LED) wywaliło bezpiecznik (B 10).
3. Odłączyłem zamontowany pasek LED (2 m) i odłączyłem zasilacz z napięcia. Zostawiłem dobrze działający pasek LED (5.5 m) po 2 h wywaliło bezpiecznik mimo ze dodatkowy pasek LED 2 m już był odłączony.
4. Poszedłem spać. wyłączyłem światło. Rano gdy wstałem Bezpiecznik znów był wybity. Mimo że napięcie było odłączone włącznikiem.
Wiem że tu działa jakaś zasada różnicówka, mimo ze nie ma napięcia.
Dziś rano włączyłem bezpiecznik i włączyłem światło które zawsze działało poprawnie po 2h wywaliło bezpiecznik.
Pytanie do was, co popsułem? Co zrobić by to naprawić? czy bezpiecznik jest za slaby? Czy mogłem tak popsuć wszystko tym dodatkowym paskiem?
Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam.