kortyleski napisał: Tak więc kolega może mieć rację.
Ale kolega twierdzi że cała energia mechaniczna już na wrzecionie (pomijając oczywiste straty na falowniku, silniku,przekładni) jest zamieniana w ciepło, ja twierdzę że nie i że jest tego mniej niż połowa, czyli że ta energia wykonuje pracę oprócz zamiany w ciepło.
Pracą jest np rozrywanie wiązań atomowych czyli rozdzielanie materiału.
kortyleski napisał: Tym bardziej że rozdzielenie materiału skrawaniem to tarcie a więc ciepło
Tak i nie, oczywiście ciepło powstaje ale to nie jest większość dostarczonej energii, chyba że frez tępy to co innego.
Lepszym przykładem jest rozpalanie ogniska przez obracanie kijka w dziurze, tam cała energia idzie w ciepło,
nie jest tego duzo bo i ile może człowiek ciągle dostarczać przez kilka minut, ale wystarczy, teraz zamiast kijka mamy wiertło np plastikowe
jak w wiertarkach ręcznych, nie wiem ile by trzeba było się nakręcić wiertłem żeby chociaż zagrzać drzewo
mimo że energia zbliżona to zamiast ognia będą dziury. Więc większość energii wykona pracę mechaniczną.
Dodano po 2 [minuty]: vodiczka napisał: Może być tak, że przy obróbce małego elementu, energia zużyta na straty w przekładniach, będzie większa niż na zebranie naddatku materiału.
Pomijamy straty oczywiste, mowa jest już o mocy mechanicznej na wrzecionie.
Dodano po 1 [minuty]: zjo napisał: Ja tam fizyk nie jestem, ale wydaje mi się, że komputer w sensie fizycznym (iloczyn siły i przesunięcia) pracy, poza kilkoma częściami ruchomymi, w sensie wskazanym przez autora tematu, czyli mechanicznym, nie wykonuje. Z fizycznego punktu widzenia nie jest też raczej maszyną. Ale mogę się mylić, będę wdzięczny za opinie prostujące mój pogląd.
Dokładnie, komputer to w zasadzie grzejnik, energia 'wypromieniowana' w postaci bitów jest znikoma.