Każda częstotliwość mikrofalowa (w tym i wifi) jest potencjalnie szkodliwa, ale to uzależnione jest od tzw. ekspozycji. W przypadku tego co w powietrzu ekspozycja jest minimalna, ale długotrwała. Więc my nie, ale któreś z następnych pokoleń na pewno.
Co do anten na dachu, to zależy jakie to anteny - są anteny siejące dookólnie albo w jakimś sektorze, więc część mieszkańców może być w ogóle poza jakimkolwiek zasięgiem radia tych anten. W odróżnieniu od GSM i LTE, gdzie wszyscy są pod ekspozycją od BTS-ów i własnych komórek / routerów.
A propos ekspozycji - a nie zastanawiają cię routery czy AP w mieszkaniach walące wifi na 2.4 / 5GHz w małych, zamkniętych przestrzeniach mieszkań? One dają typowo o wiele, wiele więcej mocy niż dolatuje do mieszkań od tych anten z dachu.
Tu duże brawa dla beztroskich matek stawiających niańki bezprzewodowe walące właśnie na 2.4 albo 5GHz przy łóżeczku klajniaka... a potem się dziwią, że dzieciak po paru latach to chodzące ADHD...