Dzień dobry, jakiś czas temu trafił do mnie uszkodzony amplituner Yamaha r-840 z uszkodzonym kanałem. Jak to przekazała mi znajoma "jeden kanał pierdzi". Po podaniu sygnału 1kHz na wejście okazało się, że jeden kanał działa prawidłowo a na wyjściu drugiego przepuszczalna jest tylko o górna połówka sinusoidy. Urządzenie rozebrałem w celu namierzenia usterki. Pierwszą rzeczą jaką sprawdziłem, było to czy uszkodzony jest wzmacniacz mocy czy może reszta tunera. Po podaniu sygnału bezpośrednio na kondensator wejściowy końcówki mocy okazało się że to ona prawdopodobnie jest uszkodzona, bo efekt nie ustąpił. W kolejnym kroku wykonałem pomiary napięć (zdjęcia moich zapisek w załączniku) według tego co było service manualu (który też załączam). W pewnym obrębie wszystkie napięcia które powinny wynosić 0V wynosiły ok. 0,8V. Wtedy byłem przekonany że uszkodzony jest któryś z tranzystorów. Przemierzyłem wszystkie (SMD oczywiście też) i to dwiema metodami(testerem i multimetrem na spadku diody) i ku mojemu zdziwieniu okazało się że wszystkie są sprawne. Próbowałem jeszcze zamieniać tranzystory między kanałami, ale nic nie uległo zmianie. I w tym momencie zrobiłem się bezradny... Dodam jeszcze że w uszkodzonym kanale składowa na złączach głośnikowych wynosi 100mV, a na sprawnym 6mV. Co ciekawe w uszkodzonym kanale, gdy podepnie się głośnik to przebieg też stopniowo znika, a n sprawnym jest on tam czy głośnik jest podłączony czy nie. Nie rozumiem tej konstrukcji wzmacniacza, nie jest to jakiś prosty klasyczny układ, z tego powodu ciężko mi samodzielnie namierzyć usterkę i proszę o pomoc specjalistów. Co może być uszkodzone? Jakie pomiary jeszcze wykonać? Bardzo proszę o pomoc