Witam,
Mam dziwny przypadek związany ze spadkiem podciśnienia.
Z dnia na dzień po nocy, przy pierwszej jeździe zauważyłem brak mocy, przeszukałem wszystkie wężyki podciśnienia myśląc że któryś się przetarł (chociaż w lato wymieniałem wszystkie tak na wszelki wypadek). Ale wszystkie wężyki wyglądały w porządku, doszedłem do punktu gdzie wpina się wężyk podciśnienia w obudowę filtra powietrza. I jakie było moje zdziwienie po tym jak zaślepiłem wężyk podciśnienia który idzie do filtra - wszystko wróciło do normy. Czy jest jakiś zawór w obudowie filtra powietrza dotyczący podciśnienia? Czy ze zaślepionym tym wężykiem można jeździć?
Mam dziwny przypadek związany ze spadkiem podciśnienia.
Z dnia na dzień po nocy, przy pierwszej jeździe zauważyłem brak mocy, przeszukałem wszystkie wężyki podciśnienia myśląc że któryś się przetarł (chociaż w lato wymieniałem wszystkie tak na wszelki wypadek). Ale wszystkie wężyki wyglądały w porządku, doszedłem do punktu gdzie wpina się wężyk podciśnienia w obudowę filtra powietrza. I jakie było moje zdziwienie po tym jak zaślepiłem wężyk podciśnienia który idzie do filtra - wszystko wróciło do normy. Czy jest jakiś zawór w obudowie filtra powietrza dotyczący podciśnienia? Czy ze zaślepionym tym wężykiem można jeździć?