Witam,
Mam pytanie odnośnie dwóch kwestii: Płyta indukcyjna Bosch PIE631FB1E
Podłączona kilka lat temu przez elektryka i działa normalnie, ale w związku z przeprowadzką chciałem ją odłączyć. Wyłączyłem korki i po sprawdzeniu braku napięcia odłączyłem przewody i mnie poraziło prądem.
Pytanie 1
Po analizie tematu wychodzi że porażenie nastąpiło z jakiegoś kondensatora? Bardzo mnie to zdziwiło. Czy to groźne napięcia?
Pytanie 2
Zajrzałem jeszcze do tego jak przewody połączone były w kostce i wychodzi na to że wg schematu z instrukcji powinno być z mostkowane zero (przewód niebieski i szary), a u mnie szary i brązowy dwa były razem połączone do fazy z sieci (pin 1 i 2), a osobno czarny jako druga faza do drugiej fazy z sieci. Czy to prawidłowe? Może pin 1 ogólnie fabrycznie nie jest z niczym podłączony skoro wszystko działa? Pytam z ciekawości.
U mnie zastosowanie ma połączenie ze schematu najbardziej z lewej strony jako że dochodzi 5 żyłowy przewód.
Pozdrawiam
Mam pytanie odnośnie dwóch kwestii: Płyta indukcyjna Bosch PIE631FB1E
Podłączona kilka lat temu przez elektryka i działa normalnie, ale w związku z przeprowadzką chciałem ją odłączyć. Wyłączyłem korki i po sprawdzeniu braku napięcia odłączyłem przewody i mnie poraziło prądem.
Pytanie 1
Po analizie tematu wychodzi że porażenie nastąpiło z jakiegoś kondensatora? Bardzo mnie to zdziwiło. Czy to groźne napięcia?
Pytanie 2
Zajrzałem jeszcze do tego jak przewody połączone były w kostce i wychodzi na to że wg schematu z instrukcji powinno być z mostkowane zero (przewód niebieski i szary), a u mnie szary i brązowy dwa były razem połączone do fazy z sieci (pin 1 i 2), a osobno czarny jako druga faza do drugiej fazy z sieci. Czy to prawidłowe? Może pin 1 ogólnie fabrycznie nie jest z niczym podłączony skoro wszystko działa? Pytam z ciekawości.
U mnie zastosowanie ma połączenie ze schematu najbardziej z lewej strony jako że dochodzi 5 żyłowy przewód.
Pozdrawiam
