Witam, bardzo proszę o pomoc. Osiwieję od tego. Opisze to lakonicznie, żeby nie przedłużać:
Miałem od lat wzmacniacz Sony ta-fe 750r, dwa kabelki i kolumny BW md601. W pewnym momencie przestał grać jeden kanał. Zawiozłem sprzęt do naprawy. Fachowiec sprawdził i stwierdził, że u niego wszystko działa (pieniędzy nie wziął).
Minęło z 1,5 roku i znowu kanał nie grał. Oddałem go tym razem do znajomego, który jakieś styki przeczyścił, wziął flaszkę i przez chwilę to grało, ale przestało. Sprzęt wrócił do znajomego, który stwierdził, że u niego gra. Ale u mnie nie grało, a nawet przestało już milczeć, tylko zaczęło trzeszczeć.
Teraz uwaga: trzeszczy tylko prawy głośnik. Zamieniam kable we wzmacniaczu z lewego na prawy i zaczyna trzeszczeć lewy głośnik, a prawy gra poprawnie. Więc na 100% to wzmacniacz, tak?
Pożyczyłem jakiegoś chyba Denona od kolegi i podłączyłem. Grały oba kanały idealnie.
Poirytowany uznałem, że zmieniam wzmacniacz na lepszy i kupiłem Onkyo 9050. Podpinam i to samo co Sony - trzeszczy jedna strona! A po zamianie trzeszczy druga!
Jakim cudem? Czy kupiłem drugi tak samo zepsuty wzmacniacz? Czy ja mam duchy w domu?
Dodam, że wzmacniacz trzeszczy po wskoczeniu jakiegoś inputu, ale trzeszczy niezależnie od źródła - w tym momencie wszystkie kable wejściowe odłączyłem. Trzeszczy na obu wzmacniaczach zarówna na głośnikach A jak i na B.
Miałem od lat wzmacniacz Sony ta-fe 750r, dwa kabelki i kolumny BW md601. W pewnym momencie przestał grać jeden kanał. Zawiozłem sprzęt do naprawy. Fachowiec sprawdził i stwierdził, że u niego wszystko działa (pieniędzy nie wziął).
Minęło z 1,5 roku i znowu kanał nie grał. Oddałem go tym razem do znajomego, który jakieś styki przeczyścił, wziął flaszkę i przez chwilę to grało, ale przestało. Sprzęt wrócił do znajomego, który stwierdził, że u niego gra. Ale u mnie nie grało, a nawet przestało już milczeć, tylko zaczęło trzeszczeć.
Teraz uwaga: trzeszczy tylko prawy głośnik. Zamieniam kable we wzmacniaczu z lewego na prawy i zaczyna trzeszczeć lewy głośnik, a prawy gra poprawnie. Więc na 100% to wzmacniacz, tak?
Pożyczyłem jakiegoś chyba Denona od kolegi i podłączyłem. Grały oba kanały idealnie.
Poirytowany uznałem, że zmieniam wzmacniacz na lepszy i kupiłem Onkyo 9050. Podpinam i to samo co Sony - trzeszczy jedna strona! A po zamianie trzeszczy druga!
Jakim cudem? Czy kupiłem drugi tak samo zepsuty wzmacniacz? Czy ja mam duchy w domu?
Dodam, że wzmacniacz trzeszczy po wskoczeniu jakiegoś inputu, ale trzeszczy niezależnie od źródła - w tym momencie wszystkie kable wejściowe odłączyłem. Trzeszczy na obu wzmacniaczach zarówna na głośnikach A jak i na B.