Witam,
Mój problem polega na tym, otóż mam w posiadaniu Toyotę Avensis T25 2005r 2.2 177KM Diesel i jadąc autostradą samochód sam zgasł. Po zjechaniu na pobocze żadna próba odpalenia samochodu nie przyniosła skutku. Samochód kręci prawidłowo ale po prostu nie odpala. Po podniesieniu maski od razu było widać zerwany pasek wielorowkowy. W innych samochodach które posiadałem zawsze po zerwaniu paska można było jeździć do wyładowania akumulatora. W tym przypadku samochód zgasł od razu a akumulator się nie wyładował. Stąd moje pytanie czy w tym modelu zerwany pasek automatycznie oznacza koniec jazdy czy coś musiało się od tego uszkodzić i dlatego samochód nie chce odpalić? Pytanie jest kluczowe ponieważ samochód stoi na parkingu przy autostradzie w Niemczech. Mogę pasek na miejscu założyć i jechać dalej a jeżeli założę a auto dalej nie odpali to będę miał dodatkowe koszty i stracony czas. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Mój problem polega na tym, otóż mam w posiadaniu Toyotę Avensis T25 2005r 2.2 177KM Diesel i jadąc autostradą samochód sam zgasł. Po zjechaniu na pobocze żadna próba odpalenia samochodu nie przyniosła skutku. Samochód kręci prawidłowo ale po prostu nie odpala. Po podniesieniu maski od razu było widać zerwany pasek wielorowkowy. W innych samochodach które posiadałem zawsze po zerwaniu paska można było jeździć do wyładowania akumulatora. W tym przypadku samochód zgasł od razu a akumulator się nie wyładował. Stąd moje pytanie czy w tym modelu zerwany pasek automatycznie oznacza koniec jazdy czy coś musiało się od tego uszkodzić i dlatego samochód nie chce odpalić? Pytanie jest kluczowe ponieważ samochód stoi na parkingu przy autostradzie w Niemczech. Mogę pasek na miejscu założyć i jechać dalej a jeżeli założę a auto dalej nie odpali to będę miał dodatkowe koszty i stracony czas. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam