koko0 napisał: Zdzisiek - czyli nie kupowałeś igieł tylko złomy. Nie dziwię się że się zraziłeś. bo ile można się ze złomem użerać. Kup sobie porządny i nie będzie tyle marudzenia. Ale tak to jest, jak się szuka "tanio, okazyjnie, chciałbym coś upolować".
Myślę, że nadal będzie tyle samo marudzenia. Skąd miałbyś wiedzieć, że "porządny" będzie naprawdę sprawny. Tego się nie da sprawdzić przez maila, nawet nie da się tego sprawdzić u sprzedawcy.
Zawsze musisz kupić w ciemno - obojętnie czy zapłacisz za niego 50 zł czy 500 zł. W obu przypadkach masz takie same szanse kupić złom jaki ideał.
Sam posiadam w sumie 3 szt. Wszystkie są w 100% sprawne. Przy czym tylko jeden jest "ideałem" bo ma kalibrację nieodbiegającą od specyfikacji. Pozostałe dwa są w miarę dobre, choć na niektórych zakresach nie jest to już 1% tylko nieco więcej.
Dziś, po bez mała 40 latach od zakończenia produkcji kupienie ideału graniczny z cudem. Widzę ogłoszenia nawet za 500 zł opisywane jako stan idealny - żart. Owszem, idealny stan wizualny, ale jak zaczniesz sprawdzać jego metrologię to się okaże, że to złom!
Taki właśnie dostałem od kolegi. Był jak nowy, ale jak się później okazało - miał uszkodzony ustrój. Na szczęście na alledrogo były ustroje za kilkadziesiąt zł, więc kupiłem i zrobiłem mu ideał.
Teraz jak kupuję przyrząd - jakikolwiek to pierwsze pytanie do właściciela, czy jest on w 100% sprawny i czy był sprawdzany na wszystkich zakresach, lub jeżeli nie to czy jest gwarancja rozruchowa.
Jeżeli sprzedawca to potwierdza kupuję. W przeciwnym razie mogę kupić jako złom na części - co zresztą nie raz zrobiłem.
No więc ostatnio kupiłem na OLX Fluke 189. Oczywiście wpierw się upewniłem że spełnia ww. warunki. Sprzedawca powiedział, że się na tym nie zna, ale miernik się włącza i wyświetla wynik na wszystkich położeniach przełącznika obrotowego. Kupiłem za 500 zł, bo to dobra cena, gdyby okazało się, że miernik jest sprawny. Jednak jak przyszedł to okazało się, że jest niesprawny. Otóż włącza się i jest na wszystkich zakresach wskazuje wynik, ale bez związku z rzeczywistością. Zadzwoniłem do sprzedawcy z info, że jest nie sprawny i chcę zwrócić. Zgodził się, ale jednocześnie zaproponował mi sprzedanie go na części (o ile bym się zgodził). Zaproponowałem mu 150 zł - zgodził się i zwrócił mi różnicę. Miernik rozebrałem i zacząłem sprawdzać co mu dolega. Okazało się, że uszkodzone było gniazdo zespolone do przyłączania przewodów pomiarowych. Otwory V, GND, mA miały oderwane nóżki od gniazda. Nóżki były dobrze wlutowane ale ukiwały się od gniazd - podobno powszechna usterka. Zakupiłem takie gniazdo za 150 zł. W ten sposób naprawiłem tego fluka i teraz mam świetny przyrząd za 300 zł. Jak się okazuje trzyma fabryczną kalibrację, wiec jest w 100% sprawny.
Taki historie są powszechne przy kupowaniu starego złomu. Po prostu nie wierzcie w bajki, że miernik, który ma 20 lat albo 40 lat jest w 100% sprawny!
Pozdrawiam!