Witam.
Przeprowadzałem ostatnio naprawę w MF 130. Okazało się, że na rozdzielaczu w jednym z tłoków brakowało segera, natomiast drugi tłok stał nieruchomo.
Wymieniłem również uszczelkę na tłoku bo była uszkodzona.
Po podkładnym wymyciu i zalaniu nowego płynu jest problem. Na początku przy zapalonym silniku nic się nie działo.
Zgasiłem ciągnik i ściągnąłem dekiel pod siedzeniem, okazało się że pompa jest sucha. Zapaliłem ciągnik i olej zaczął tłoczyć i to bardzo mocno więc podejrzewam, że pompa jest ok.
Po pewnym czasie ramiona zaczęły się podnosić jednak pulsacyjnie i gdy stawałem z tyłu na podnośnik to czuć było poduszkę powietrzną więc podejrzewam, że rozdzielacz jest zapowietrzony.
Po zgaszeniu ciągnika ramiona nie opadają, a wcześniej był to problem więc chyba tłok jest uszczelniony dobrze.
Czy ktoś wie jak rozwiać ten pr
Dodam że ciągnik odpalany był jedynie na biegu jałowym.
Przeprowadzałem ostatnio naprawę w MF 130. Okazało się, że na rozdzielaczu w jednym z tłoków brakowało segera, natomiast drugi tłok stał nieruchomo.
Wymieniłem również uszczelkę na tłoku bo była uszkodzona.
Po podkładnym wymyciu i zalaniu nowego płynu jest problem. Na początku przy zapalonym silniku nic się nie działo.
Zgasiłem ciągnik i ściągnąłem dekiel pod siedzeniem, okazało się że pompa jest sucha. Zapaliłem ciągnik i olej zaczął tłoczyć i to bardzo mocno więc podejrzewam, że pompa jest ok.
Po pewnym czasie ramiona zaczęły się podnosić jednak pulsacyjnie i gdy stawałem z tyłu na podnośnik to czuć było poduszkę powietrzną więc podejrzewam, że rozdzielacz jest zapowietrzony.
Po zgaszeniu ciągnika ramiona nie opadają, a wcześniej był to problem więc chyba tłok jest uszczelniony dobrze.
Czy ktoś wie jak rozwiać ten pr
Dodam że ciągnik odpalany był jedynie na biegu jałowym.