Szanowni Państwo,
Mam nadzieję że miejsce na post odnalazłem odpowiednie. W poniższym temacie, będę wdzięczny za pomoc.
Problemem jest prosty, układ napięcia stałego 12V. Wejście / wyjście można traktować od / do odpowiedniego bezpiecznika. Na układzie równolegle znajdują się dwie żarówki, które będą załączane przełącznikami oświetleniowymi. Zastanawiam się jak wysterować oświetleniem tak, aby za pomocą dwóch różnych przełączników oświetleniowych (np. domowych) zapalane zostały kolejno sekcje 1 (z pierwszego przełącznika) oraz 1+2 z drugiego przełącznika. Obawiam się że na samym druciarstwie nie można tego rozwiązać. Brałem tu naturalnie pod uwagę przełączniki proste, krzyżowe, schodowe. Być może udałoby się uzyskać zbliżony efekt stosując podwójne wersje wspomnianych przełączników, lecz obawiam się że będzie to zdecydowanie za dużo kombinacji.
Na myśl przychodzą mi przekaźniki bistabilne grupowe oraz impulsowe (a może inne?). Czysto teoretycznie mogłoby się to udać. Impulsowy do sterowania sekcją 1, a grupowy do sterowania sekcją 2 oraz impulsowym (czyli sekcją 1) -> w efekcie 1+2. Nie mam bladego pojęcia jak to podłączyć - w szczególnie w układzie napięcia stałego i przede wszystkim czy ogólny koncept jest poprawny. Czy mają Państwo jakieś sugestie?
Mam nadzieję że miejsce na post odnalazłem odpowiednie. W poniższym temacie, będę wdzięczny za pomoc.
Problemem jest prosty, układ napięcia stałego 12V. Wejście / wyjście można traktować od / do odpowiedniego bezpiecznika. Na układzie równolegle znajdują się dwie żarówki, które będą załączane przełącznikami oświetleniowymi. Zastanawiam się jak wysterować oświetleniem tak, aby za pomocą dwóch różnych przełączników oświetleniowych (np. domowych) zapalane zostały kolejno sekcje 1 (z pierwszego przełącznika) oraz 1+2 z drugiego przełącznika. Obawiam się że na samym druciarstwie nie można tego rozwiązać. Brałem tu naturalnie pod uwagę przełączniki proste, krzyżowe, schodowe. Być może udałoby się uzyskać zbliżony efekt stosując podwójne wersje wspomnianych przełączników, lecz obawiam się że będzie to zdecydowanie za dużo kombinacji.
Na myśl przychodzą mi przekaźniki bistabilne grupowe oraz impulsowe (a może inne?). Czysto teoretycznie mogłoby się to udać. Impulsowy do sterowania sekcją 1, a grupowy do sterowania sekcją 2 oraz impulsowym (czyli sekcją 1) -> w efekcie 1+2. Nie mam bladego pojęcia jak to podłączyć - w szczególnie w układzie napięcia stałego i przede wszystkim czy ogólny koncept jest poprawny. Czy mają Państwo jakieś sugestie?