Silnik z22xe czyli zwykły silnik z zapłonem iskrowym wyposażonym w przepływomierz
Próbuje zdiagnozować niższą moc na wysokich obrotach (od 4 tyś obr ) Na 3 nie ma siły dojść do odcinki (na jałowym wszystko ok) , v max spadł ze 210 do 160. Odpala dobrze , pracuje równo. Poniżej 4 tyś jest wszystko OK.
Problem pojawił sie nagle po dłuższym postoju i odłączeniu aku , traf chciał że dzień przed postojem robiłem trase i wszystko było ok.
Co wyeliminowałem:
Sonda lambda - silnik zachowuje się tak samo w otwartej i zamkniętej pętli , napięcie poprawnie oscyluje miedzy 0.1 i 0.9 V
Czujnik wałków rozrządu - Po wypięciu wyskakuje błąd , wymieniłem na ori VDO nie się nie zmieniło , założyłem stary
przepustnica/ pedał gazu - sprawdziłem otwiera się na max , przy okazji wyczyściłem
Przepływomierz/czujnik temp powietrza dolotowego - Wartości podawane są podobne do m52b20tu i wydają się racjonalne , temp dolotu również wiarygodna. Po odłączeniu przy 5 tyś wypadanie zapłonu
Układ paliwowy- samochód posiada lpg i na obu zachowuje się dokładnie tak samo, z sondy lamda idzie informacje o dawce na bogato
Czujnik cieczy temp- podawane dane wydają się wiarygodne
Myślałem że silnik ma zmienną długość dolotu coś jak disa w bmw ale kolektor jest metalowy i krótki , na wałkach rozrządu również nie ma żadnego dodatkowego osprzętu więc wnioskuje że nie zmiennych faz rozrządu , w samochodzie wyraźnie brakuje uderzenie momentu przy max wciśniętym pedale.
Katalizatora głównego brak , wstępny raczej by się nie zapchał spaliny wylatują z rury powoli bez większego cieśnienia. Czy to możliwe żeby zawalony kolektor olejem spowodował taki spadek mocy ?
Dodano po 2 [godziny] 52 [minuty]:
Odłączyłem zawór egr , obroty zaczęły falować i zgasł dałem zaślepkę , lepiej się zbiera ale dalej wolno się wkręca na wysokie obroty
na forach pada temat ecu , że może zwyczajnie się kończyć da sie to jakoś sprawdzić ?
Próbuje zdiagnozować niższą moc na wysokich obrotach (od 4 tyś obr ) Na 3 nie ma siły dojść do odcinki (na jałowym wszystko ok) , v max spadł ze 210 do 160. Odpala dobrze , pracuje równo. Poniżej 4 tyś jest wszystko OK.
Problem pojawił sie nagle po dłuższym postoju i odłączeniu aku , traf chciał że dzień przed postojem robiłem trase i wszystko było ok.
Co wyeliminowałem:
Sonda lambda - silnik zachowuje się tak samo w otwartej i zamkniętej pętli , napięcie poprawnie oscyluje miedzy 0.1 i 0.9 V
Czujnik wałków rozrządu - Po wypięciu wyskakuje błąd , wymieniłem na ori VDO nie się nie zmieniło , założyłem stary
przepustnica/ pedał gazu - sprawdziłem otwiera się na max , przy okazji wyczyściłem
Przepływomierz/czujnik temp powietrza dolotowego - Wartości podawane są podobne do m52b20tu i wydają się racjonalne , temp dolotu również wiarygodna. Po odłączeniu przy 5 tyś wypadanie zapłonu
Układ paliwowy- samochód posiada lpg i na obu zachowuje się dokładnie tak samo, z sondy lamda idzie informacje o dawce na bogato
Czujnik cieczy temp- podawane dane wydają się wiarygodne
Myślałem że silnik ma zmienną długość dolotu coś jak disa w bmw ale kolektor jest metalowy i krótki , na wałkach rozrządu również nie ma żadnego dodatkowego osprzętu więc wnioskuje że nie zmiennych faz rozrządu , w samochodzie wyraźnie brakuje uderzenie momentu przy max wciśniętym pedale.
Katalizatora głównego brak , wstępny raczej by się nie zapchał spaliny wylatują z rury powoli bez większego cieśnienia. Czy to możliwe żeby zawalony kolektor olejem spowodował taki spadek mocy ?
Dodano po 2 [godziny] 52 [minuty]:
Odłączyłem zawór egr , obroty zaczęły falować i zgasł dałem zaślepkę , lepiej się zbiera ale dalej wolno się wkręca na wysokie obroty
na forach pada temat ecu , że może zwyczajnie się kończyć da sie to jakoś sprawdzić ?