LEDówki napisał: Jeśli odłożysz na oporniku nadmiarowe 12V to powinno być w porządku...
W teorii wszystko się zgadza i na pewno będzie w porządku. Zważ jednak proszę, że w samochodzie dominują odbiorniki o stosunkowo dużej mocy, więc zbliżona moc musi wydzielić się także na planowanym rezystorze. Po pierwsze, zdobycie rezystora o tak dużej mocy będzie trudne i relatywnie kosztowne, a nawijanie drutu oporowego chyba nie ma sensu. Po drugie, zdecydowanie niedobrym pomysłem jest instalowanie sobie pod maską kolejnego grzejnika. To fundowanie sobie przeróbki, która w najlepszym wypadku może wpłynąć na zwiększenie awaryjności pojazdu. A w krańcowych przypadkach, tego typu kombinacje mogą się skończyć po prostu pożarem auta. Czy warto? Reasumując, najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest
montaż odpowiedniego przekaźnika. Koszty jego zakupu są niewielkie i prawdopodobnie będą mniejsze od opisanej przeróbki. O poświęconej na takie "druciarstwo" energii i zainwestowanym własnym czasie nawet nie wspomnę
LEDówki napisał: Przy mocach powyżej 2-3W robi się gorąco, ale do pożaru jeszcze daleka droga.
Sądzę, że przy mocach 2-3W nie byłoby potrzeby instalowania przekaźnika. A jak wygląda ciepło przy realnych mocach dziesięciokrotnie czy dwudziestokrotnie większych? To przecież typowe wartości w pojazdach!