Jeśli nie ma żadnych usterek rzucających się w oczy typu uszkodzenia przekładni, teleskopu itp można probować poprawić fabrykę.
Mam teraz 4 szt. 414 z odzysku (czekaja na swoją bramę). W jednym (z wymienionymi łożyskami i przekładnią) wirnik obraca się ciasno, ze sporym oporem, w drugim opór jest mniejszy ale jest, a w dwóch (nawet z wyglądu najbardziej sfatygowanych) wirnik przy pokręceniu praktycznie nie stawia oporu.
Sprawdź jak jest u ciebie - wystarczy zdjąć plastikową zaślepkę u dołu kubka silnika i pokręcić wirnik dużym śrubokrętem. Jeśli jest luźniutki - na krótką metę możesz spróbować go wyhamować zdejmując kubek i podkładając pod zewnętrzny pierścień łożyska w gnieździe łożyska cienką podkładkę o dużej średnicy tak, aby łożyska na wirniku zostały nieco "ściśnięte" czyli skasować luzy osiowe. Ale, jeśli siłownik jest intensywnie używany - po kilku latach łożyska się wyrobią i problem prawdopodobnie wróci.
W 414 fabrycznie nie ma żadnych tarciowych rozwiązań wyhamowujących wirnik (sprawdziłem na jednej z w/w sztuk, od fabryki nie rozkręcanej) . Np. w Benincy Bill jest sprężysta falista podkładka kasująca luzy wirnika i wyhamowująca go.
Do pomyślenia jest zrobienie hamulca tarciowego, czyli w spodzie kubka zamiast korka zamontować większy dekielek na śrubki (jest tam sporo otworów), który przez centralną sprężynę dociskałby podkładkę do widocznego końca wirnika.
Ale to w założeniu, że - jak napisałem powyżej - wszystkie przekładnie na pewno są w porządku.