Witam, taka zagwozdka, wszystkiego nie opiszę, bo nie mam kodów błędów, ale zależy mi na czasie, więc spróbuję nakreślić problem. Auto przyjechało na lawecie. Dużo błędów, po skasowaniu wraca os przepustnicy i potencjometru przepustnicy. Auto słabe, nie trzyma wolnych obrotów. Cięzko zapala na zimno. Test przepustnicy przechodzi, w parametrach i woltomierzem obie ścieżki wychodzą dość ładnie, pedał gazu w parametrach też równo. Zasilanie czujnika przepustnicy 5v ok. Problem jest w parametrach. Map na zgaszonym silniku pokazuje 500-600 milibarów. Niestety to nie map sensor uszkodzony, tylko ze sterownika wychodzi 2,9-3,2 wolta zasilanie na map, takie lekko pływające. Czy może być inna przyczyna niż uszkodzenie sterownika, że takie zasilanie? Odpiąłem wszystkie czujniki zasilane 5v z wyjątkiem czujnika ciśnienia klimy i nic to nie zmienia. Po wypięciu mapsensora dochodzi błąd korelacji map- przepustnica. Jak map jest wpięty, tego błędu nie ma. Zasilanie mapa zmierzone oczywiście na wpiętym, wypiętym mapsensorze i przy samym sterowniku. Wiązka sprawdzona wstępnie miernikiem, na rozpiętym sterowniku i mapie nieskończona rezystancja do masy i plusa.