Pompa zaczęła działać jedynie gdy pływak był na powierzchni wody, a spuszczenie głębiej, mimo, że pływak był wyżej od pompy - nie działała. Potem nawet ustawienie na poziomie lustra wody samego pływaka nic nie dawało.
Na drugi dzien udalo sie wlaczyc. Pracowała az sie obnizyl poziom wody w studni, Ale po zanurzeniu recznym znow zdechla.
Wymieniłem pływak. za ok 30 zł
Udalo sie wlaczyc, robila, ale jak lustro opadło, wylaczyla sie jak powinna, ale po zanurzeniu znow nie ruszyla.
To samo, wiec wymieniłem kondesator rozruchowy (8 uF). za ok 9 zł
przed zlozeniem do budy zakrecila bez problemu ze 3 razy
I już wydawało się, że ok, bo przed zamontowaniem silnika w alu obudowie krecilo na sucho te pare sek i to ze 3 razy testowane, ale po owinieciu polaczen tasma i wlozeniu do obudowy - znow nie dziala.
Zauwazylem, że od silnika wychodza przewody aluminiowe, a ja podpialem nowy kondesator rozruchowy z miedzia. Urwalem te zagniatane podlaczenia i bezposrednio 1) skrecilem, 2) lub zlutowalem, lub 3) uzylem nawet tych polaczeniowych kostek beznarzedziowych - i niestety nie kreci,
czyzby alu z miedzia robi jakies reakcje i prad nie plynie ?
czy moze w dziwny sposob silnik umiera?
Nie wiem czy taki lekki smrodek (jakby od tego co w kondensatorze - wiem bo mam obok stare padniete kondesnatory rozruchowe i tak samo smierdza) co pojawial sie 2 razy po otwarciu komory z kondensatorem - po tych udanych pokreceniach silnika czy to bylo od kondensatora czy od silnika? ale bez dymu.
tu schemat ogolny : https://www.narzedzia.pl/att/product/instrukcja-obslugi-pb-850-390.pdf
Jak testowalem na ciaglosc polaczenia kable 2 wychodzace(po prostu oba do osobnych koncowek mulitmerta podpialem ) z komory silnika w kierunku do kondensatora startowego to pikalo, ze jest ciaglosc.
Stary i nowy kondensator rozruchowy - sprawdzalme i mialm po 8,5 uF wiec nib ok.
sprawdizlem tez stary plywak i na 2 z 3 kabli z niego tez pikalo ze jest ciaglosc jak kulki ustawilem zeby stykalo - czyli symulujac podnisenie go do lustra wody.
Na obecna chwile ze zmeczenia nie wiem jak to inaczej obadac.
Na drugi dzien udalo sie wlaczyc. Pracowała az sie obnizyl poziom wody w studni, Ale po zanurzeniu recznym znow zdechla.
Wymieniłem pływak. za ok 30 zł
Udalo sie wlaczyc, robila, ale jak lustro opadło, wylaczyla sie jak powinna, ale po zanurzeniu znow nie ruszyla.
To samo, wiec wymieniłem kondesator rozruchowy (8 uF). za ok 9 zł
przed zlozeniem do budy zakrecila bez problemu ze 3 razy
I już wydawało się, że ok, bo przed zamontowaniem silnika w alu obudowie krecilo na sucho te pare sek i to ze 3 razy testowane, ale po owinieciu polaczen tasma i wlozeniu do obudowy - znow nie dziala.
Zauwazylem, że od silnika wychodza przewody aluminiowe, a ja podpialem nowy kondesator rozruchowy z miedzia. Urwalem te zagniatane podlaczenia i bezposrednio 1) skrecilem, 2) lub zlutowalem, lub 3) uzylem nawet tych polaczeniowych kostek beznarzedziowych - i niestety nie kreci,
czyzby alu z miedzia robi jakies reakcje i prad nie plynie ?
czy moze w dziwny sposob silnik umiera?
Nie wiem czy taki lekki smrodek (jakby od tego co w kondensatorze - wiem bo mam obok stare padniete kondesnatory rozruchowe i tak samo smierdza) co pojawial sie 2 razy po otwarciu komory z kondensatorem - po tych udanych pokreceniach silnika czy to bylo od kondensatora czy od silnika? ale bez dymu.
tu schemat ogolny : https://www.narzedzia.pl/att/product/instrukcja-obslugi-pb-850-390.pdf
Jak testowalem na ciaglosc polaczenia kable 2 wychodzace(po prostu oba do osobnych koncowek mulitmerta podpialem ) z komory silnika w kierunku do kondensatora startowego to pikalo, ze jest ciaglosc.
Stary i nowy kondensator rozruchowy - sprawdzalme i mialm po 8,5 uF wiec nib ok.
sprawdizlem tez stary plywak i na 2 z 3 kabli z niego tez pikalo ze jest ciaglosc jak kulki ustawilem zeby stykalo - czyli symulujac podnisenie go do lustra wody.
Na obecna chwile ze zmeczenia nie wiem jak to inaczej obadac.