Agregat prądotwórczy 3 fazowy będzie wykorzystany do awaryjnego zasilania sieci domowej. Ponieważ nie chcę korzystać z automatyki ATS - nie ma takiej potrzeby. W razie braku zasilania z sieci sam zdecyduję czy uruchamiać agregat czy poczekać na usunięcie awarii. Elektryk zaproponował aby w związku z tym do sterowania źródłem zasilania zastosować łącznik krzywkowy 3 pozycyjny gdzie np. pozycja 1 to sieć - dom, pozycja 2 to wyłączone i pozycja 3 to agregat - dom. Jak twierdzi jest to dobre rozwiązanie (bezpieczne) a jednocześnie relatywnie tanie (koszt takiego łącznika to ok. 100 zł). Ze względu na czysto mechaniczne działanie i pozycję wyłączone rozdzielającą poszczególne źródła nie ma możliwości przypadkowego skierowania prądu z agregatu do sieci (jest to jedyny warunek jaki nałożył ZE - podłączenie ma być tak wykonane aby nie było możliwości, że prąd generowany przez agregat wróci do sieci).
Co o tym sądzicie?
Co o tym sądzicie?