logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zbudować wyłącznik czasowy do pompki c.o. z cyklem 5/30 sekund?

Sławek47 14 Lis 2005 21:09 7220 11
  • #1 1989842
    Sławek47
    Poziom 11  
    Posty: 24
    Ocena: 3
    Witam
    chciałbym zbudować wyłącznik czasowy, który włączał by pompkę c.o. na ok. 5 sekund, potem wyłączył na ok. 30 sekund i ponownie załączył na 5 sekund itd. Takich cykli miało by być ze 6, 7. A potem popmka miałaby pracować ciągle.
    Chodzi mi o to, aby nie wpuszczać zbyt szybko gorącej wody z pieca do układu po nagrzaniu wody w zbiorniku c.w.u.
    Jeśli ktoś ma jakiś pomysł ew. schemat to proszę o radę.
    Pozdrawiam
  • #2 1989928
    janto
    Poziom 24  
    Posty: 472
    Pomógł: 69
    Ocena: 41
    Najprościej LOGO! lub inny mikrosterownik.
  • #3 1989976
    Darkoe
    Poziom 19  
    Posty: 240
    Pomógł: 32
    Ocena: 37
    Witam.Rozumię,że chodzi oto by woda zaczęła krążyć dopiero po osiągnięciu odpowiedniej temperatury np.40°C.Moja rada uzyj termostatu (rególowanego)np.od bojlera elektrycznego,sondę przymocuj do rury CO.Zestyk termostatu będzie sterował przekaźnikiem a ten skolei będzie załączał i wyłączał pompkę.Pomysł pewny i sprawdzony.
    Powodzenia
  • #4 1991055
    Sławek47
    Poziom 11  
    Posty: 24
    Ocena: 3
    janto napisał:
    Najprościej LOGO! lub inny mikrosterownik.

    Wolałbym raczej analogowo :cry:
    Darkoe napisał:
    Rozumię,że chodzi oto by woda zaczęła krążyć dopiero po osiągnięciu odpowiedniej temperatury np.40°C

    Nie. Chodzi mi raczej o to aby gorąca woda, która pozostała w obiegu grzania wody użytkowej zbyt szybko nie wpływała do obiegu wody c.o. chodzi o to aby szok termiczny nie doprowadził do popękania kaloryferów, albo co gorsza pieca. (Na samoobieg wody nie ma co liczyć)
  • #5 1993937
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4188
    Analogowo: dwa kondensatory, jeden ładujemy powoli (ma się naładować np. 5 minut po włączeniu), drugi
    szybciej (ma się naładować w ciągu 35 sekund), ale jak się naładuje, to go rozładowujemy, i ładujemy znowu;
    jak napięcie na drugim jest mniejsze, niż na pierwszym, to włączamy pompkę, jak większe - to wyłączamy.
    To da włączanie pompki na coraz dłuższe odcinki czasowe, w końcu jak pierwszy kondensator naładuje się
    do napięcia wyższego, niż napięcie, od którego drugi się rozładowuje, to pompka włączy się na stałe.
    Do porównywania napięć i do sterowania użyłoby się wzmacniaczy operacyjnych (np. scalak z 4-ma).

    Cyfrowo: generator na CD4060 (scalak, dwa oporniki, kondensator), on ma licznik (wyjścia Q4..Q10,
    i Q12..Q14), jak na wyjściach Q8, Q9, Q10 jest jakiś określony stan (same 1 lub same 0, co będzie
    wygodniej) to włączamy pompkę, jak inny - to wyłączamy (to znaczy, że Q8 ma się zmieniać co 5 sekund,
    czyli powinien generować 50Hz - może to wziąć z sieci?); jak Q14 będzie 1 (po 8 cyklach), to blokujemy
    generator (żeby Q14 już się nie zmieniło) i pompkę włączamy na stałe. To da czasy 5+35 sekund.

    Wersja analogowa pozwala zrobić tak, żeby czasy włączenia pompki stopniowo narastały (można nieco
    zmienić układ, i mieć stałe czasy); może z nią być problem z upływnością kondensatorów (wtedy nigdy
    się nie naładują, jak spróbuje się ładować je powoli, i jeśli tak padnie pierwszy, to pompka będzie wciąż
    przerywać, a jak drugi, to nie będzie przerywać - to jest mniej prawdopodobne).
    W wersji cyfrowej, jakby się chciało uzyskać narastające czasy włączenia, to też by się dało, ale kosztem
    komplikacji układu. Za to większa niezawodność - jak się popsuje, to wcale nie zadziała, zamiast źle.

    I raczej uruchamianie układu cyfrowego jest łatwiejsze, niż analogowego. W obu byłby chyba jeden scalak,
    i trochę elementów takich jak diody, oporniki, parę tranzystorów (czymś trzeba wzmocnić sygnał).
  • Pomocny post
    #6 1998174
    rasty
    Poziom 27  
    Posty: 734
    Pomógł: 126
    Ocena: 23
    Trochę elementów złożone do kupy może tak wyglądać, rys. poniżej:
    1. generator "cyklu", astabilny na układzie 555. Generuje prostokąt : czas "1" ok. 5 sekund, czas "0" ok. 30 sekund. Kondensator koniecznie blokowy, nie elektrolit, np MKT albo MKS firmy WIMA.
    2. licznik "cykli" na układzie 4017
    3. układ stopu na bramkach NOR, 4001.
    Wyłacznik Zał-Wył - stabilny, Start - chwilowy.
    W stanie wyłączenia układ jest wyzerowany, przez diodę D1 > 4017, D2 > przerzutnik R-S (4001), nóżka 3 ukł. 4001 zeruje układ 555.
    Po załaczeniu wymuszenie zerowania znika..
    "Start " ustawia R-S -a i 555 zaczyna generować "cykle". Licznik po odliczeniu żądanej ilości cykli zeruje R-S-a i dalej układ 555. Licznik zatrzymuje się .
    Wyłaczenie układu w dowolnym momencie przełacznikiem Zał-Wył.
    Do wyjścia można podłaczyć układ tranzystor - przekaźnik, polecam MOSFET-a i przekaźnik.
    pozdr.

    PS. Nie używane wejścia pozostałych bramek 4001 podłacz do GNG.
    Załączniki:
    • Jak zbudować wyłącznik czasowy do pompki c.o. z cyklem 5/30 sekund? slawek47_1.gif (9.35 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #7 2000798
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4188
    A ja bym zaproponował taki układ (drugi obrazek to to samo, tylko powiększone).

    Diody: najprościej wszystkie 1N4001.
    C1 i R1 powinny mieć stałą czasową rzędu ułamka sekundy, powiedzmy 0.2uF i 1M;
    jest to układ resetowania przy włączeniu zasilania.
    R2, R3, R4 powinny być tak dobrane, by na ich połączeniu mieć napięcie zmienne
    o amplitudzie około 1/3 napięcia zasilania (skuteczne około 1/4), ze składową stałą
    równą połowie napięcia zasilania; jak zasilasz to przez mostek Graetza z trafa, to
    możesz dać R2=R3=100k, R4=27k, w innych sytuacjach trzeba by policzyć lub dobrać.
    R5, R6 - właściwie R6 można nie dawać, zastąpić połączeniem, a R5=10k.

    Do wyjścia można podłączyć tranzystor z przekaźnikiem, tylko trzeba by dać tranzystor
    o dużym wzmocnieniu (np. BC547C), a przekaźnikowi powinien wystarczyć mały prąd,
    np. 20-30 mA, bo pewnie tranzystor dużo więcej nie da - chyba, że Darlington.
    Załączniki:
    • Jak zbudować wyłącznik czasowy do pompki c.o. z cyklem 5/30 sekund? timer4060_do_co.gif (5.49 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Jak zbudować wyłącznik czasowy do pompki c.o. z cyklem 5/30 sekund? timer4060_do_co2.gif (13.12 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #8 2001536
    rasty
    Poziom 27  
    Posty: 734
    Pomógł: 126
    Ocena: 23
    Jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach :D
    Ten układzik jest pomysłowy, ale brak mu zatrzymania w odpowiednim momencie.
    Jak na Q14 pojawi się "1" , licznik się zresetuje i "1" zniknie. Cykl bedzie sie powtarzał w nieskończonośc.
    No, chyba że czegoś nie rozumiem :D

    pozdr.
  • #9 2001686
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4188
    "1" na Q14 wymusza stan wysoki na fi_I i przez to zatrzymuje zliczanie.
    Ale jeszcze jeden szczegół jest do poprawienia: zatrzymuje się przy
    wyłączonej pompce! trzeba coś z tym wykombinować...

    Może tak: między Q14 a diodę wstawić opornik (np. 22k) i między anodę
    tej diody, a anody D2,D3,D4 wstawić diodę (anodą do anody tej pierwszej,
    która teraz jest połączona z Q14) - wtedy stan niski na wyjściu nie pozwoli
    na zatrzymanie zliczania, więc zatrzyma się dopiero, jak będzie wysoki.
    Tylko do tego to trochę wyższe napięcie zasilania, i może R5 nieco większy
    - inaczej może się okazać, że prąd wyjściowy CD4060 będzie za mały, albo
    suma spadków napięcia na diodach za duża - powiedzmy zasilanie 10-15V.

    Można jeszcze - jak się obawiamy kłopotów z wydajnością prądową wyjść -
    pozwiększać oporniki - prądy wejściowe CD4060 są najwyżej 0.1uA przy
    temperaturze pokojowej, i 1uA dla 85 stopni C, więc duże oporniki, jeśli
    to nie będą megaomy, nie będą przeszkadzać - tylko trzeba będzie użyć
    tranzystora wyjściowego albo Darlingtona, albo MOSFET-a.

    I - dość istotne, jak są duże oporności - układ wymaga ekranowania, żeby
    jakieś ładunki elektryczne nie zaburzały jego działania. Inaczej może liczyć
    nie tylko 50Hz, ale i iskierki z wyładowań na ubraniu z włókien sztucznych.
  • #10 2001862
    rasty
    Poziom 27  
    Posty: 734
    Pomógł: 126
    Ocena: 23
    Cytat:
    "1" na Q14 wymusza stan wysoki na fi_I i przez to zatrzymuje zliczanie.

    Masz rację. Nie zauważyłem jednej kropki. :D
    Zmiana stanu jest na zboczu narastajacym i "dołożenie" jedynki nic nie zmieni.
    Przyznasz jednak, że trzeba tu zrobić niezłe kombinacje alpejskie, żeby to uruchomić. No i ilość elementów wzrasta lawinowo.
    Dalej twierdzę, że lepsze są "klocki", bloki, które można uruchamiać oddzielnie i łączyć z sobą. Koszta dziś już nie graja takiej roli jak kiedyś.

    pozdr.
  • #11 2002034
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4188
    Z jednym scalakiem można zmontować "na pajęczynę", a więcej to już wymaga robienia płytki. ;)

    I jakoś nie mam dobrego pomysłu jak zrobić, żeby dobrze działało, przy użyciu dwóch układów
    - chciałbym, żeby ten drugi z jakiejś kombinacji Q8,Q9,Q10 (ale tylko jednej) robił sygnał, który
    włącza pompkę, oraz żeby z tego sygnału, i Q14 robił zatrzymywanie licznika. Może na samych
    AND-ach: 2 bramki do rozpoznawania Q8=Q9=Q10=1, trzecia że jeszcze Q14=1? Można by
    jeszcze wykorzystać czwartą tak, by obciążenie wyjścia nie wpływało na zatrzymywanie...

    Taka zmiana pozwoli wyeliminować cztery diody (a może i pięć), i parę oporników.
    Można by się jeszcze zastanowić, czy zamiast dawać trzy oporniki dla wykorzystania 50Hz
    z trafa nie zrobić układu RC (dwa oporniki i kondensator), i też mieć 50Hz - tyle samo
    elementów, a nie ma dylematów jak mają zależeć od konstrukcji zasilacza.
    Ciekawostka: ilość lutowanych końcówek pozostanie chyba niezmieniona. ;)
  • #12 2002090
    rasty
    Poziom 27  
    Posty: 734
    Pomógł: 126
    Ocena: 23
    Cytat:
    Z jednym scalakiem można zmontować "na pajęczynę", a więcej to już wymaga robienia płytki

    Dla układów, co do których nie mam pewności, wykorzystuję płytki uniwersalne i łaczę cienkim, 0,25mm, kynarem. Zwłaszcza układy skomplikowane warto tak robić, bo nigdy nie wiadomo, co "się urodzi" w trakcie. Trudno wszystko przewidzieć. :roll:

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy budowy wyłącznika czasowego do pompki centralnego ogrzewania, który realizowałby cykle pracy: 5 sekund włączenia, 30 sekund wyłączenia, powtarzane około 6-7 razy, a następnie ciągłą pracę pompki. Celem jest zapobieganie szybkiemu przepływowi gorącej wody z pieca do układu CO, aby uniknąć szoku termicznego i uszkodzeń instalacji. Proponowano różne rozwiązania: od prostych mikrosterowników typu LOGO!, przez analogowe układy z kondensatorami i wzmacniaczami operacyjnymi, po cyfrowe układy oparte na scalakach CD4060, 4017, 4001 oraz popularnym timerze 555. Szczegółowo opisano układ generujący cykle na bazie 555 (astabilny generator prostokątny), licznik cykli 4017 oraz układ stopu na bramkach NOR 4001, z możliwością sterowania przekaźnikiem przez tranzystor MOSFET. Omówiono także problemy z zatrzymaniem licznika i konieczność zastosowania dodatkowych elementów (diod, oporników) dla stabilizacji działania. Wskazano na zalety modularnego podejścia i stosowania płytek uniwersalnych do prototypowania. Podkreślono, że rozwiązania analogowe wymagają precyzyjnego doboru elementów i mogą być bardziej skomplikowane niż cyfrowe bloki funkcyjne.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA