Witam. Znalazłem w garażu silnik trójfazowy,leżał zakopany ze 20 lat, nie ma tabliczki znamionowej. Znajomy w przybliżeniu określił go na silnik o mocy 2KW i 1400 obr/min. Mam zamiar pobawić się w konstruktora wiatraka, bo być może przyda się w tych czasach. Nie musi to być wysokosprawna maszyna elektryczna. Noszę się z zamiarem zrobienia w domu instalacji offgridowej na bazie fotowoltaiki i jako uzupełnienie dołożyć sobie wiatrak na uzupełnienie energii w okresie jesienno-zimowym. Trafiła mi się okazja i kupiłem 8 akumulatorów 6v 265Ah w dobrym stanie z z wózka akumulatorowego i to spowodowało, że mam chęć zająć się tym tematem. Nie jestem elektrykiem i nie bardzo mam pojęcie o maszynach elektrycznych. Czytałem na tym forum o prądnicach do wiatraków jakie tu konstruujecie i prawdę mówiąc mam już mętlik w głowie. Jestem mechanikiem samochodowym i te wszystkie wzory i wyliczenia elektryczne to czarna magia dla mnie. Myślę jednak, że zbudować taką prądnicę będę w stanie, jednak potrzebowałbym trochę wskazówek.
Moim problemem na teraz jest wirnik. Otóż zauważyłem, że jedni z Was naklejają magnesy neodymowe na wirnik ukośnie inni w osi podłóżnej. Widziałem sześć rzędów magnesów na obwodzie wirnika i wiele więcej blisko przy sobie. Czytałem, że nie powinno się frezować rowków pod magnesy, chyba, że wytoczymy nowy wirnik z wałka stalowego.
Ja założyłem, że przefrezuję wirnik na sześć pól magnesowych i założyłbym magnesy przykręcane ( widziałem takie na allegro), weszłyby mi po dwie sztuki w rzędzie razy sześć.
Proszę o wskazówkę, czy takie rozwiązanie jest dobre, czy należy podejść inaczej do tematu? Dziękuję za uwagę i wskazówki
Moim problemem na teraz jest wirnik. Otóż zauważyłem, że jedni z Was naklejają magnesy neodymowe na wirnik ukośnie inni w osi podłóżnej. Widziałem sześć rzędów magnesów na obwodzie wirnika i wiele więcej blisko przy sobie. Czytałem, że nie powinno się frezować rowków pod magnesy, chyba, że wytoczymy nowy wirnik z wałka stalowego.
Ja założyłem, że przefrezuję wirnik na sześć pól magnesowych i założyłbym magnesy przykręcane ( widziałem takie na allegro), weszłyby mi po dwie sztuki w rzędzie razy sześć.
Proszę o wskazówkę, czy takie rozwiązanie jest dobre, czy należy podejść inaczej do tematu? Dziękuję za uwagę i wskazówki