Witam.
Planuje zbudować instalacje fotowoltaiczna hybrydową. Aktualnie jestem na etapie planowania projektowania. Chciałbym wiedzieć dokładnie co robię nim zacznę coś kupować. Puki co największy problem mam z magazynem energii.
Wstępnie zdecydowałem sie go budować w oparciu o akumulatory trakcyjne. Wydają mi się one najłatwiejsze do ogarnięcia ( na moim poziomie wiedzy) wypadają rozsądnie cenowo i mają niezłą żywotność a przy tym są bezpieczne. Magazyn ma być w 48v i tu sie pojawia
pewny problem. Najekonomiczniej wypadają akumulatory trakcyjne 6v +-225ah. Teoretycznie można by je dać w szeregu 8 sztuk tylko pojawia sie kłopot z ich balansowaniem. Na rynku niespecjalnie widzę jakieś balansery na 12v głównie są dostępne 24v ( na dwa akumulatory 12v). Nawet jakby były 12v to spięcie 8 w szeregu z balanserami to juz niezła plątanina by była. Pytanie ew czy byłby sens łączyć 6v akumulatory w pary po 12V i dopiero takie pary wpinać do balanserow 24v czyli jakby balansery podpinać co drugi akumulator? Czy takie coś zadziała i na ile poprawi żywotność akumulatorów czy i tak nie okaże sie ze co drugi akumulator będzie rozładowywany znacznie szybciej?
Dzieki za pomoc i przepraszam za ew głupoty ale dopiero zgłębiam temat.
Planuje zbudować instalacje fotowoltaiczna hybrydową. Aktualnie jestem na etapie planowania projektowania. Chciałbym wiedzieć dokładnie co robię nim zacznę coś kupować. Puki co największy problem mam z magazynem energii.
Wstępnie zdecydowałem sie go budować w oparciu o akumulatory trakcyjne. Wydają mi się one najłatwiejsze do ogarnięcia ( na moim poziomie wiedzy) wypadają rozsądnie cenowo i mają niezłą żywotność a przy tym są bezpieczne. Magazyn ma być w 48v i tu sie pojawia
pewny problem. Najekonomiczniej wypadają akumulatory trakcyjne 6v +-225ah. Teoretycznie można by je dać w szeregu 8 sztuk tylko pojawia sie kłopot z ich balansowaniem. Na rynku niespecjalnie widzę jakieś balansery na 12v głównie są dostępne 24v ( na dwa akumulatory 12v). Nawet jakby były 12v to spięcie 8 w szeregu z balanserami to juz niezła plątanina by była. Pytanie ew czy byłby sens łączyć 6v akumulatory w pary po 12V i dopiero takie pary wpinać do balanserow 24v czyli jakby balansery podpinać co drugi akumulator? Czy takie coś zadziała i na ile poprawi żywotność akumulatorów czy i tak nie okaże sie ze co drugi akumulator będzie rozładowywany znacznie szybciej?
Dzieki za pomoc i przepraszam za ew głupoty ale dopiero zgłębiam temat.