Mam jak w temacie kilkunastoletni napęd bramy wiśniowski. Płytka sterownika eldrim el1
i silnik 24V DC 401 000 025
Cały czas przepala się bezpiecznik 6,3A. To jest bezpiecznik na linii 24V DC do silnika. Dzieje się to nawet przy pracy samego silnika bez obciążenia (odsprzęglona brama).
Amperomierz podłączony zamiast bezpiecznika pokazuje jakieś głupoty (0,03A) (u-nit auto DC/AC może jest zbyt "inteligentny" i nie zauważa chwilowych pików prądu). Silnik ewidentnie w jedna stronę się męczy no i czuć że grzeje się mostek na płytce sterownika. Większy bezpiecznik przed transformatorem 220V się nie przepala. W amperomierzu też jest 10A i się nie przepala.
Silnik ciągnie bez przerw (więc to nie są chyba losowe zwarcia np. kabla silnika). Serwisant od bram ocenił że skrzydło jest wyważone i "chodzi normalnie". Zwrócił mi uwagę na spęczniałe kondensatory, więc powiedziałem że sam sobie wymienię, a jak nie pomoże będę się kontaktował. No więc wymieniłem elektrolity 2200uF/35V, które były wyschnięte. One chyba stabilizują 24V za mostkiem, które podawane jest do silnika. Niestety to nie pomogło. Dalej bezpieczniki się palą.
Wyjąłem identyczny sterownik z drugiego skrzydła (2), podmieniłem go i też bezpiecznik 6,3A się w nim przepalił.
Natomiast sterownik ze skrzydła (1) podłączony do napędu (2) działa ok.
Czyli wygląda to na jakąś usterkę silnika w skrzydle (1). Uszkodzenie kabla (taki spiralny, tam gdzie go widać wygląda dość solidnie) chyba mogę wykluczyć.
Zmierzyłem oporność silnika (odpięty od kabla) i wynosi ona kilka omów.
Co tu jeszcze można wykombinować zanim kupię nowy silnik ($$$)?
i silnik 24V DC 401 000 025
Cały czas przepala się bezpiecznik 6,3A. To jest bezpiecznik na linii 24V DC do silnika. Dzieje się to nawet przy pracy samego silnika bez obciążenia (odsprzęglona brama).
Amperomierz podłączony zamiast bezpiecznika pokazuje jakieś głupoty (0,03A) (u-nit auto DC/AC może jest zbyt "inteligentny" i nie zauważa chwilowych pików prądu). Silnik ewidentnie w jedna stronę się męczy no i czuć że grzeje się mostek na płytce sterownika. Większy bezpiecznik przed transformatorem 220V się nie przepala. W amperomierzu też jest 10A i się nie przepala.
Silnik ciągnie bez przerw (więc to nie są chyba losowe zwarcia np. kabla silnika). Serwisant od bram ocenił że skrzydło jest wyważone i "chodzi normalnie". Zwrócił mi uwagę na spęczniałe kondensatory, więc powiedziałem że sam sobie wymienię, a jak nie pomoże będę się kontaktował. No więc wymieniłem elektrolity 2200uF/35V, które były wyschnięte. One chyba stabilizują 24V za mostkiem, które podawane jest do silnika. Niestety to nie pomogło. Dalej bezpieczniki się palą.
Wyjąłem identyczny sterownik z drugiego skrzydła (2), podmieniłem go i też bezpiecznik 6,3A się w nim przepalił.
Natomiast sterownik ze skrzydła (1) podłączony do napędu (2) działa ok.
Czyli wygląda to na jakąś usterkę silnika w skrzydle (1). Uszkodzenie kabla (taki spiralny, tam gdzie go widać wygląda dość solidnie) chyba mogę wykluczyć.
Zmierzyłem oporność silnika (odpięty od kabla) i wynosi ona kilka omów.
Co tu jeszcze można wykombinować zanim kupię nowy silnik ($$$)?