Ja bym zaczął od metod ładowania akumulatorów NiMH. Okaże się, że można to ogarnąć zasilaczem o odpowiednio wysokim napięciu i opornikiem ograniczającym prąd do 8mA. Mam tak zrobioną ładowarkę do elektronarzędzi. Napięcie transformatora ok. 5,2V, prostownik jednopołówkowy i jeśli dobrze pamiętam opornik ok. 20 omów ograniczający prąd ładowania do ok 100 mA. Ładowanie trwa 15-16 godzin, więc można użyć wyłącznik czasowy, który za nas odetnie zasilanie takiej ładowarki po 15 godzinach działania. Proponuję wyłącznik czasowy elektromechaniczny, bo nie da się go zhakować przez sieć. Dobrym hakerom nie przeszkadza nawet mostek prostowniczy i filtr wygładzający napięcie.
Akumulatory NiCd i NiMH to nie takie wrażliwce jak akumulatory litowo jonowe. Zlitujcie się i nie piszcie o bateriach akumulatorów jak o pakietach czy akumulatorach, to taki zamęt wprowadza. W tej baterii do podtrzymania biosu nie ma nic poza akumulatorami, więc nie jest to pakiet (akumulatory w pakiecie z czymś...).
Inny wariant - źródło prądowe zamiast opornika. Będzie stały prąd ładowania aż do końca. Konie następuje jak uprzednio po 15-16 godzinach lub osiągnięciu napięcia 1,45V na jedno ogniwo w baterii.