Stoję przed wymianą uszczelek w swoich oknach i czytając poradniki widzę że większość poleca po prostu 'zakręcić' uszczelką w narożach (tak zresztą mam obecnie w swoich oknach - Drutex)
Natomiast w kilku opiniach i na aukcjach allegro sprzedawców uszczelek jest porada aby jednak docinać pod katem 45 stopni i kleić.
Na zdrowy rozsadek wydaje się to lepsze bo nie ma tego zgrubienia, dlaczego jednak nie robił tak producent?
Czy sadzicie ze ma to sens? (Nie chce sobie niepotrzebnie dodawać roboty...)
Natomiast w kilku opiniach i na aukcjach allegro sprzedawców uszczelek jest porada aby jednak docinać pod katem 45 stopni i kleić.
Na zdrowy rozsadek wydaje się to lepsze bo nie ma tego zgrubienia, dlaczego jednak nie robił tak producent?
Czy sadzicie ze ma to sens? (Nie chce sobie niepotrzebnie dodawać roboty...)