logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia?

janek_wro 11 Sty 2023 10:11 3669 115
REKLAMA
  • #1 20379261
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 290
    Coś dla fanów smart everything & IoT everywhere.



    Hasiok jak wpłatomat. Pewnie będzie księgował Twoj ślad węglowy w ramach tzw "zrównoważonego (niedo)rozwoju", i jak przekroczysz to pewnie będzie ograniczany dostęp do salda zarobionych środków cbdc. Od razu sie emisja do śmieciomatu zmniejszy.
    Ładny przykład, jak potencjał technologii może służyć do zniewolenia człowieka.
  • REKLAMA
  • #2 20379272
    sandokan7
    Poziom 19  
    Posty: 369
    Pomógł: 21
    Ocena: 61
    Kolejny element do totalnej inwigilacji obywatela.
    Hmm, dlaczego od razu mam dziwne myśli, że zastosowanie tego systemu spowoduje zwiększoną ilość śmieci wyrzucanych do lasu, na "dzikie wysypiska", itp.
  • #3 20379306
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6423
    Pomógł: 492
    Ocena: 1048
    Niestety, nie ma spójnego systemu gospodarowania odpadami. Pierwsza rzecz, która mi się rzuciła w oczy, to brak w spisie na telefonie w tym filmiku pozycji, "Papier". Czyżby w obecnej chwili nie występował na rynku? Poza tym od dłuższego czasu mam wątpliwości co do tego, że komukolwiek w Polsce zależy na tej segregacji? Jeśli jednak by tak było, to dlaczego nikt nie potrafi zobowiązać sprzedawcy/producenta do oznaczania opakowań odpowiednim kodem czy kolorem zgodnym z kolorem kubła, do którego należy wrzucać odpady? Skąd niby przeciętny zjadacz chleba, często w podeszłym wieku, wie z jakiego materiały jest wytworzone opakowanie? Czy to jest jeszcze papier czy już plastik? Poza tym jeśli (jak większość) jest wytworzone opakowanie z kilku rodzajów materiałów to jak takie odpady zakwalifikować? Odpowiedź jest prosta - do "Zmieszanych" ale w ten sposób to prawie wszystkie opakowania do tej kategorii można zaliczyć. Czy to o to chodzi w prawidłowej gospodarce odpadkami? Co to za problem uregulować tę gospodarkę? Koszty odbioru odpadków wzrosły w ostatnich latach 400% pomimo zapewniania, że poprzez sortowanie będą koszty maleć. Wyglada to na parodię a nie na prawdziwe postępowanie.
  • #4 20379327
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10625
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2047
    Witam,
    przepraszam jednego nie rozumiem, czy w Polsce sa jakies limity na jednego obywatela? dlaczego jest mierzona ilosc odpadow danego rodzaju na konkretna osobe. Prosze o konkretna odpowiedz a nie jakies "aluzje" polityczno-spoleczne.
    Ustosunkowujac sie do kolegi @Preskaler'a u mnie na kazdym produkcie jest z czego to opakowanie jest zrobione i do czego nalezy go wurzucic, opakowania "zlozone" maja informacje ktora czesc idzie do jakich odpadow. To dziala dobrze jezeli sie tylko chce.
    Pozdrawiam
  • #5 20379360
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6423
    Pomógł: 492
    Ocena: 1048
    U nas w Polsce nie ma jednolitego systemu. Nie ma oznaczeń na opakowaniach (przynajmniej większości) i stawki są w jednych miastach od ilości zameldowanych osób a w innych może być inaczej. Wszyscy płacimy uśrednioną wartość od ilości odpadków. Pierwsze opłaty po wprowadzeniu segregacji w moim mieście wynosiły 90zł od os./rok. Obecnie jest to 360zł od os./rok.
    viayner napisał:
    u mnie na kazdym produkcie jest z czego to opakowanie jest zrobione i do czego nalezy go wurzucic

    I tak powinno być też u nas ale nikt się tym nie potrafi czy nie chce, zająć.
  • REKLAMA
  • #6 20379394
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 290
    viayner napisał:
    przepraszam jednego nie rozumiem, czy w Polsce sa jakies limity na jednego obywatela
    Nie ma limitow. Jeszcze nie ma. Bo nie ma powszechnego pomiaru.
    Lecz jak myślisz, po co taki diwajs ma mieć pomiar masy wrzucanego wora? I przypisanie wora indywidualnie wystawianym wcześniej QR-kodem? Właśnie po to żeby inwigilować obywatela, połączyć to z jego carbon footprint, i następnie wdrożyć z tego tytułu sankcje. W ramach zrównoważonego rozwoju dla 'dobra planety'.

    sandokan7 napisał:
    od razu mam dziwne myśli, że zastosowanie tego systemu spowoduje zwiększoną ilość śmieci wyrzucanych do lasu, na "dzikie wysypiska", itp.
    dokładnie to może spowodować. A ostatnia reforma publicznego odbierania odpadów komunalnych miała temu zapobiec.
    Ale i na te ewentualność obywatelskiego nieposłuszeństwa pewnie wymyślą hot-fix. Na przykład 'złóż donos na sąsiada wyrzucającego worki poza system, wygraj carbon footprint credits!'
    Preskaler napisał:
    dlaczego nikt nie potrafi zobowiązać sprzedawcy/producenta do oznaczania opakowań odpowiednim kodem czy kolorem zgodnym z kolorem kubła, do którego należy wrzucać odpady?
    Ponieważ każdy kraj może mieć inne oznaczenia kolorem. W tym inne historycznie utrwalone, jeśli segregacja śmieci trwa od lat.
    i co, producent dajmy na to w CN ma nanosić na swój wyrób tabelkę do jakiego koloru śmietnika w jakim kraju? Eeee nieee...
    To może globalistyczna norma UN-TrashCode? Tez nieeee... To lokalna wiedza, i chyba da się ogarnąć grupowanie dla 5 kolorów.
    Chcesz nałożyć kolejny obowiązek na lokalnego importera/sprzedawcę. Bardzo prosze, tylko za to zapłacisz dodatkowy haracz w cenie towarów. Opłaca Ci się? Mi nie.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Preskaler napisał:
    Nie ma oznaczeń na opakowaniach (przynajmniej większości)
    Ależ oczywiście że są oznaczenia. Przyjrzyj się tylko.
  • #7 20379415
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10625
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2047
    Witam,
    czy nie uwazacie ze tu raczej powinna byc edukacja zastosowana, tak naprawde ludzie produkuja ogromna ilosc niepotrzebnych smieci dosc czesto z niewiedzy:
    - wybor produktow "rozsadnie zapakowanych" czyli takich bez zbednych dodatkowych opakowan, opakowania zwrotne itd.
    - gospodarowanie smieciami, sporo opakowan da sie wykorzystac ponownie poczawszy od "domowych pojemniczkow do przechowywania czegos"...
    - rozsadek przy zakupach, czy naprawde tyle wszystkiego potrzebujemy?
    - rozmiar itd.
    Pamietam taka sytuacje, kiedys u mnie na 10 domow byly dwa duze pojemniki na "smieci inne/ogolne/pozostale" (oprocz metali, szkla, papierow, tektury, bio itd.) i byly zawsze pelne mimo 2x w tygodniu ich odbioru. Wprowadzono dodatkowy pojemnik na "tworzywa sztuczne" i okazalo sie ze "smieci ogolne" nie sa zapelniane nawet w 50% za to tworzywa w 200%.
    Pozdrawiam
  • #8 20379423
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6423
    Pomógł: 492
    Ocena: 1048
    Jeśli ktoś umieszcza oznaczenie w kodzie kreskowym innym, to to nie jest oznaczenie czytelne. Jeśli ktoś umieszcza oznaczenie małym druczkiem, to podobnie. Co to za problem aby umieścić duże i czytelne dla wszystkich (także zgodne w całej UE) oznaczenie gdzie należy dany odpad segregować? Poza tymi odpadami nie wolno np. w ogóle wyrzucać szkła okiennego, waty szklanej, obsypanego tynku itp. itd.. Dlaczego i gdzie ja mam to wyrzucić? Na wysypisku śmieci też nie chcą wielu odpadów przyjmować bo cyt. - "nie mamy zakładu stylizującego". To co pozostaje - las?
    janek_wro napisał:
    Ponieważ każdy kraj może mieć inne oznaczenia kolorem. W tym inne historycznie utrwalone

    Nie takie były przyzwyczajenia i jakoś UE wymogła ich zmianę a jeśli nie potrafiła to tylko dlatego, że naszym "władcom" na tym zależy i oni robią wszystko aby nie było zmian.
  • #9 20379448
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 290
    A propos oznakowań Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia? Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia? Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia? Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia?

    Tyle co miałem pod ręką ze zdjęć fmcg.

    @viayner co do rozbuchania użycia opakowań masz rację. Pamiętam czasy jak mleko i śmietana były w szklanych zwrotnych butelkach, alu kapsel tylko leciał do śmieci.
    Cola/pepsi również szkło. Wszystkie oranżady 300ml. Wszystkie butelki od piwa byly zwrotne.
    Pamietam też tzw 'opakowanie zastępcze'. Bialy papier, prosty nadruk 'bułka tarta', po otwarciu na odwrocie papieru coś innego nadrukowane.

    Natomiast jesli o ilosci odpadow chodzi, to mysle ze problem jest w innym miejscu. Marketing, reklama.
    Wielkie pożądanie posiadania rzeczy, które szybko stają się niepotrzebne, bo trzeba zrobić miejsce na 'nowy obiekt pożądania' ze sklepu.
    Jak to mawia mój znajomy - obecnie społeczeństwa zajmują się przetwarzaniem cennych surowców naturalnych na bezwartościowe śmieci.
    i teraz jest kwestia balansu między wolnością do decydowania, a poszanowaniem materii jaką się posiada. Ja obserwuję coraz większy irracjonalny pęd do 'posiadania czegoś najnowszego'. I ciut starsze rzeczy, ciągle sprawne i użyteczne, lądują w śmieciach.
  • #10 20379484
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6423
    Pomógł: 492
    Ocena: 1048
    Nigdzie nie pisałem, że w ogóle nie ma oznakowań. Oznaczenia czasami są ale małym drukiem lub nic niemówiące.
    Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia?
    Czyż to taki duży problem lub koszt, nadrukować dużymi cyframi od 1 do 5 (czy więcej?) i kolorami na opakowaniu wyraźne oznaczenia? Babcia 80 lat musi ubierać okulary i szukać oznaczeń a na wielu opakowaniach ich nie znajdzie w ogóle. Gazety nie mają (? nie znalazłem) oznaczeń. Czy to jest czasopismo na papierze czy to już plastik? Kto to wie? Babcia zapewne wyrzuci takie opakowanie do "Mixu" i pewnie nie tylko ona?
    Podsumowując - nie jest to sprawa załatwiona do końca i bez zastrzeżeń.
  • REKLAMA
  • #11 20379494
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10625
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2047
    Witam,
    zgadzam sie z twoimi ostatnimi zdaniami, moze nieco inaczej to ujalem. Tu chyba pomoze tylko edukacja.
    U mnie praktycznie nie ma napojow butelkowanych w bez zwrotnych opakowaniach, wszystkie szklane sa zwrotne podobnie jak PET, ciekawe widoki sa pod sklepami przy automatach do zwrotu butelek, zwlaszcza po "swietach" kiedy ludzie doslownie z workami przychodza i dostaja zwroty rzedu kilkudziesieciu euro.
    Pozdrawiam
  • #12 20379495
    strucel
    Poziom 36  
    Posty: 3079
    Pomógł: 270
    Ocena: 619
    viayner napisał:
    Witam,
    opakowania "zlozone" maja informacje ktora czesc idzie do jakich odpadow. To dziala dobrze jezeli sie tylko chce.
    Pozdrawiam


    Czyli co odklejasz etykiety ze słoików bo etykieta to papier a słoik szkło?
    A z laminatami typu tetra pak jak sobie radzisz?
  • #13 20379524
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    Preskaler napisał:
    Pierwsza rzecz, która mi się rzuciła w oczy, to brak w spisie na telefonie w tym filmiku pozycji, "Papier".

    Jest pozycja papier i na pojemnikach i na odpadki oraz na telefonie choć może trochę słabo widoczna. Pozycja ta jest oznaczona niebieskim kolorem. Co ciekawe przy każdej kategorii odpadów na telefonie podawana jest ilość wrzuconych do pojemnika odpadów i ich wartość procentowa. Czyżby były jakieś limity w ilości oddawanych ilości odpadów? Co będzie po ich przekroczeniu? Brak możliwości oddawania odpadów np. do końca miesiąca, czy też ekstra opłata za przekroczenie limitu?
  • #14 20379535
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10625
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2047
    Witam,
    @strucel przykladowo jogut jest w pojemniku z tworzywa oklejonego papierem/tektura ktora usztywnia i jest ulotka informacjna, do tego wieczko z Al. Tak kazdy z tych skladnikow rozdzielam i wyrzucany do odpowiedniego kosza. Na kazdym z nich jest informacja co i jak zutylizowac. Przykladowo:
    https://www.google.com/imgres?imgurl=https%3A...2ahUKEwjS_befu7_8AhXhkYsKHV5qDkMQMygQegQIARBg
    Laminaty tez maja okreslone co i gdzie wyrzucic.
    Pozdrawiam
  • #15 20379540
    Maly
    Poziom 33  
    Posty: 2604
    Pomógł: 195
    Ocena: 336
    Panowie, złe podejście.
    Babcia nie musi szukać, jakie opakowanie kupiła i gdzie to wyrzucić.
    Aby to miało sens, to producent powinien użyć takiego opakowania, które będzie jednoznaczne do dalszego traktowania.
    Patrz, stary, znienawidzony system, gdzie wszelkie butelki, od mleka do alkoholu, się oddawało.
    Obecnie w Czechach testuje się system, gdzie idziesz z opakowaniem np. od szamponu do sklepu i napełniasz ponownie.
    Wszelkie inne śmieci, nie dające się ponownie użyć powinny być paliwem np. w spalarniach/ciepłowniach i nie było by tematu.
    A tak, to właśnie znów pojawią się dzikie wysypiska mimo szeroko zakrojonej segregacji śmieci.
    Cena wywozu dramatycznie rośnie, firmy wywozowe nastawione są na zysk a nie na prawdziwą segregację.
    A Ty autorze, też masz rację, prowadzi to do zbierania jak największej informacji o obywatelach - i zapewne kiedyś będąc w sklepie, spotkasz się z odmową sprzedaży towaru/usługi - bo przekroczyłeś w danym miesiącu "ślad węglowy".

    A czy to słuszna droga? Chyb nie trzeba być członkiem mensy aby na to sobie odpowiedzieć.
  • REKLAMA
  • #16 20381068
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4105
    Pomógł: 50
    Ocena: 278
    Takie eko debilizmy są w modzie... Kosztują podatnika mnóstwo kasy i nic nie zmienią a zwiększają ślad węglowy... Ale "aktywistki" są zakochane w takich tematach...

    Warto śledzić lokalne budżety obywatelskie...
  • #17 20381263
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 290
    Maly napisał:
    Cena wywozu dramatycznie rośnie,

    Oj rośnie. Aktualny update sytuacji stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi z Wrocławia.
    Dotychczas stawka gminna to 306PLN/os/rok, od lutego 2023 będzie 495PLN/os/rok.

    Maly napisał:
    firmy wywozowe nastawione są na zysk a nie na prawdziwą segregację.

    Nie tyle firmy wywozowe (chociaż im po głowie dał wzrost kosztów ON, trzeba to przerzucić teraz na klienta). Bardziej kartel złożony z RIPOKów. (regionalna instalacja przetwarzania odpadów komunalnych). Jako rynek w pełni koncesjonowany, mają monopol. To oni narzucają koszt odbioru za tonę.
    Ciekawa jedna rzecz - spójrzcie na tabelkę nr1 w uzasadnieniu do uchwały,
    1753_22 uz...nie_db.pdf (246.9 kB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    pokazali tam wzrost kosztu odbioru dla papieru i dla szkła. Przecież to są dwie najbardziej rentowne frakcje. Wzrost z ~50pln w 2019r do ~600pln w 2023?
    Akurat na szkło i papier z recyklingu w obecnej sytuacji powinien być popyt. Ale rynku precyzyjnie nie znam - może ktoś siedzący bliżej branży się wypowie.
    Mnie to pachnie sytuacją - drogo odbierzemy odpad, potem drogo odsprzedamy surowiec, jest spread, jest kapucha. Społeczeństwu wciśniemy bajkę że to dla dobra planety, zrównoważony rozwój, itp. Poleci parę ckliwych reklam w TV. Zapłacą. Zrównoważony kartel zarobi.

    Ciekawe jest stanowisko Gmin - zwykle radni zapewniają że nie wolno gminie ani złotówki zarobić na gospodarowaniu odpadami komunalnymi. Pewnie budżet gminy jako taki, to nie zarobi, skoro mu nie wolno. Natomiast pociotki zasiadające w zarządach spółek, które wygrywają przetargi na obsługę tego bajzlu, to i owszem... Wówczas oni dyktują "ceny rynkowe" które pokazuje się potem społeczeństwu.
  • #18 20381433
    Shuwaks
    Poziom 10  
    Posty: 46
    Ocena: 13
    Tak naprawdę jedynym skutecznym rozwiązaniem problemu śmieci jest ograniczenie ich produkcji i zwiększenie przetwarzania, a to mogą zrobić tylko producenci,. Dlatego uważam, że najlepszym system wyglądałby mniej więcej tak:
    - jak producent lub importer wprowadza na rynek towar to od razu płaci za jego utylizację - w formie podatku.
    - Z tego podatku państwo opłaca firmy zajmujące się odbiorem, segregacją i utylizacją śmieci.
    - wysokość podatku jest uzależniona od masy poszczególnych materiałów i trudności ich rozdzielenia i utylizacji.
    Wielkości poszczególnych stawek byłyby negocjowane pomiędzy przedstawicielami państwa producentów i utylizatorów. Taki system miałby następujące zalety:
    - Ponieważ opłata za śmieci byłaby płacona przez konsumenta w momencie kupna, każdy płaciłby za tyle śmieci ile rzeczywiście produkuje. Dzisiaj jak kupujesz towary dobrej jakości w łatwych do recyklingu opakowaniach to płacisz za śmieci tyle samo co człowiek kupujący jednorazówki opakowane w kilka warstw plastiku.
    - producentom realnie opłacałoby się ilość zużywanych zasobów, zwłaszcza na opakowania.
    - Recykling - obecnie jak masz opakowanie z 3 materiałów, które są tak połączone, że nie da się ich sensownie oddzielić, to trafia do zmieszanych a producent twierdzi, że ma opakowanie 100% do recyklingu. Jakby musiał płacić za oddzielanie to zrobiłby inne.
    - obywatel nie miałby problemu z oddawaniem różnych odpadów.
    - Wolny rynek sprzyja minimalizacji kosztów. Obecnie gminy nie mają prawa zarabiać na wywozie śmieci, ale miejskie spółki już tak, więc nie ma zachęty do oszczędzania, zwłaszcza że jak firma raz złapie kontrakt na obsługę gminy to ma praktycznie zapewniony lokalny monopol.

    Oczywiście taki system wymagałby mocnej kontroli zgodności realiów z deklaracjami firm, a tego państwo z dykty nie zapewni. No i oczywiście byłby duży opór ze strony producentów, którzy zalewaliby się łzami z troski o portfele klientów, którym drastycznie "musieliby" podnieść ceny.
  • #19 20381522
    PRL
    Poziom 41  
    Posty: 6890
    Pomógł: 953
    Ocena: 892
    A wystarczy opakowania plastików, papierowe zastąpić szklanymi wielorazowego użytku. Tak było dawniej i działało...
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #20 20381981
    arekb81
    Poziom 30  
    Posty: 1630
    Pomógł: 132
    Ocena: 737
    Kody na workach na śmieci pozwalające identyfikować konkretne mieszkanie/dom to olbrzymie naruszenie prywatności.

    Otwieramy worek Kowalskiego i wiemy, co jadł, na co choruje (opakowania po lekach) i ile razy uprawiał seks po ilości prezerwatyw, ale z kim był ten seks, jak mieszka sam.
  • #21 20382087
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 290
    PRL napisał:
    A wystarczy opakowania plastików, papierowe zastąpić...
    Tu nawet nie chodzi o konkretne frakcje śmieci, i jak można je ograniczyć. Władzuni chodzi o kontrolę nad ludem. Niezależnue czy tych odpadów będzie tyle co jest, czy będzie redukcja o 60%. Żeby lud zdusić, powód się znajdzie.
    Co następne po smart-hasiok? Smart-muszla-klozetowa? Oszczędzanie wody i ważenie odchodów. Teraz absurdalne! za pare lat może stać się jednym z celów zrównoważonego rozwoju i agendy 2050. Bardzo chcę się mylić, i chciałbym żeby to pozostało w sferze gorzkiego absurdu.

    arekb81 napisał:
    Kody na workach na śmieci pozwalające identyfikować konkretne mieszkanie/
    tam wlasnie chyba nie jest powiedziane, że ten qrcode musi Kowalski przymocować do worka. Sluzy do otwarcia klapy, na pewno w sesji jest połączony z ważeniem. Ale jak już potem wpadnie do kontenera 1100, a przezornie kodu nie nakleisz, to znow worek "zyskuje na entropii"? Tylko kod trzeba zabrać z powrotem. I najlepiej potem zniszczyć, lub zrobić nieczytelnym.

    arekb81 napisał:
    Otwieramy worek Kowalskiego i wiemy,
    wiemy skąd zamawiał towary (barcody 2D z kopert)

    arekb81 napisał:
    ile razy uprawiał seks po ilości prezerwatyw, ale z kim był ten seks, jak mieszka sam.
    Akurat w przeciwną stronę. Teraz jest promocja rozwiązłości. Więc podejrzany będzie ten kto ma w odpadkach za mało gum.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Shuwaks napisał:
    producent lub importer wprowadza na rynek towar to od razu płaci za jego utylizację - w formie podatku.
    właśnie wymyśliłeś kolejny VAT. Plus do tego koszt biurokracji do obsługi, i rozmaitych pijawek wolnorynkowych wspomagających przedsiębiorców w interpretacji i implementacji.
    Szacunkowo 40-60% dla produktów FMCG.
    Udźwigniesz?
  • #22 20382416
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    arekb81 napisał:
    Kody na workach na śmieci pozwalające identyfikować konkretne mieszkanie/dom to olbrzymie naruszenie prywatności.

    Tylko to już w wielu miejscowościach funkcjonuje. Oddając worek śmieci trzeba nakleić na niego kod kreskowy, bez którego nie odbiorą śmieci. Tak jest w sąsiednich gminach. W tej gminie pod którą ja podlegam, póki co kodów kreskowych na worki ze śmieciami nie ma.
  • #23 20382506
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4105
    Pomógł: 50
    Ocena: 278
    To nie są tanie rzeczy.

    Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia?

    Tak czy siak wszystko to trafi na wysypisko czy też składowisko.

    W innym filmiku typ mówi o algorytmach, inwigiliacji i że "kara ma być ostatecznością".
    (T-MASTER - prezentacja z webinarium Przeglądu Komunalnego)

    Prof. Malinowki o recylingu:


  • #24 20382627
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12725
    Pomógł: 1157
    Ocena: 3387
    Przeciętny Europejczyk produkuje ponad dwa razy mniej śmieci niż Amerykanin. Śmieci "zrosły" się z nami jak powietrze. To my jako ludzie wymyśliliśmy coraz ładniejsze opakowania, torebki jednorazowe itd.
    Ci starsi zapewne pamiętają czasy najlepszego systemu na świecie - nikt nie miał koszy (domki jednorodzinne), były ale to były śladowe ilości.
    Jakie były śmieci za komuny ? Dla młodych co nie znają - butelki, puszki po konserwach, reszta śmieci była łatwa do utylizacji lub spaleniu w piecach (gaz ziemny pomimo swej taniości był luksusem).
    Ale to my jako ludzie chcemy ładnych opakowań, błyskotek i godzimy się za to zapłacić. Każdy produkt musi być zapakowany w blister (choć nie musi), ale do środka jest włożona piękna fotka z czymś tam lub z kimś tam. Łatwiej dostrzegamy ten produkt i go kupujemy. Producenci wydają kupę kasy na reklamę, opakowania bo "towar ma schodzić".
    Ciekawy jestem co by było gdyby od lutego tego roku mleko sprzedawane byłoby tak jak za komuny, czyli w szklanych butelkach, butelki oczywiście zwrotne.
    Już widzę oburzone społeczeństwo i tematy na tym forum typu "wracamy do średniowiecza", "zakaz wolnego handlu" itd. Mleko w butelkach było dobre za komuny - bo mleczarnie były państwowe a zysk to był dobry w kapitaliźmie. Dziś mleczarni jest "jak psów" i aby sprzedać swój produkt to oprócz tego że musi być dobry to musi jeszcze ładnie wyglądać na półce sklepowej wśród konkurencji.
    Pamiętacie saturatory - przecież dzisiaj to nawet nie do pomyślenia, wg sanepidu połowa miasta by umarła w ciągu tygodnia, a za komuny pół miasta piło z jednej szklanki i jakoś ludzie żyli.
    Dobra zakańczam - ludziom się żyje coraz dostatniej, każdy chce kupić elegancki towar ładnie zapakowany, każdy z nas chce jeździć swoim samochodem itd. Ja po sobie widzę ile śmieci wytwarzam, co dwa tygodnie ubity pojemnik żółty (plastiki), czarny ubity plus wór obok, papier i tekturę muszę odpowiednio pociąć aby wszystko weszło do 120 litrowego pojemnika. Szkło wybierają co miesiąc, mniej niż połowa kosza jeszcze nigdy nie było. No i zostało BIO, ale to akurat już sama ekologia.
    Przed chwilką wypiłem sok jabłkowy z plastikowej butelki, butelkę zgniotłem i zakręciłem aby zajmowała jak najmniej miejsca w koszu.
    Tak że cobyśmy nie robili za śmieci będziemy coraz więcej płacili, czy się to komuś podoba czy nie.
    Nawet dochodzi do takich "parodii" gdzie przy odbiorze samochodu mówię "stare części położyłem pani/u na dywaniku pasażera", wtedy najczęściej klient mówi "po co mi one, niech pan weźmie i wyrzuci je do kosza", i moja najczęstsza odpowiedź "to są pani/a śmieci i niech pan/i wyrzuci do swojego kosza". Jakby żył Bareja to by niezłą komedię nakręcił.
  • #25 20382698
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    Marcin125 napisał:
    Prof. Malinowki o recylingu:

    To jest kwintesencja gospodarowania odpadami. Od czasu upadku PRL'u 33 lata temu nie potrafiliśmy zorganizować skupu - recyklingu butelek. Poziom recyklingu odpadów w Polsce wynosi zawrotne 6%. Czego rząd się nie tknie to funkcjonuje jak w szwajcarskim zegarku.

    W Niemczech chyba niemal wszystkie butelki przyjmowane są w automatach za zwrotem symbolicznej kaucji. Nawet jeśli automat nie przyjmie butelki z jakichś powodów np. uszkodzona to obok jest tradycyjny kosz na takie butelki. Na terenach wiejskich są pojemniki do których można bezpłatnie (pewnie wliczone w lokalne podatki) wrzucić opakowania szklane odrębnie dla każdego koloru szkła. U nas w takich pojemnikach gdy funkcjonowały znajdowały się wszelkiego rodzaju śmieci lub pojemniki takie się podpalało...
  • #26 20382714
    kloszi
    Poziom 21  
    Posty: 547
    Pomógł: 34
    Ocena: 88
    Najbardziej podoba mi się sprzedaż węgla w workach foliowych.... Co później z takimi workami.....
  • #27 20382826
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4105
    Pomógł: 50
    Ocena: 278
    Citizen75 napisał:
    Poziom recyklingu odpadów w Polsce wynosi zawrotne 6%.
    To średnie dane z całej Unii Europejskiej.
  • #28 20382947
    janek_wro
    Poziom 29  
    Posty: 1281
    Pomógł: 123
    Ocena: 290
    Aleksander_01 napisał:
    Ale to my jako ludzie chcemy ładnych opakowań, błyskotek i godzimy się za to zapłacić.
    Marketing pompuje ten trend, bazując na ludzkiej próżności. Czy tego chcemy? no nie jestem pewien. Wielu chciałoby mniej przepychu i więcej rzeczy prostych. Tylko chyba jest passe tak powiedzieć, bo zaraz otoczenie orzeknie że jesteś z PRLu albo i ze średniowiecza. Teraz mamy XXI wiek, wiek próżnych zachcianek, śmieci, paradoksów i głupoty.
    Kto powie że król jest nagi? Czy wówczas mu uwierzą?

    Aleksander_01 napisał:
    Każdy produkt musi być zapakowany w blister (choć nie musi)
    To wymuszają markety, bo dla nich towar zwykle (zależnie od asortymentu) musi dać się zawiesić na regale. Nie masz dziurki na haczyk, nie wejdziesz z towarem do marketowej sieci. Kiedyś na hakach wisiała zwykle jedynie kiełbasa i surowe żeberka.
    Aleksander_01 napisał:
    ludziom się żyje coraz dostatniej, każdy chce kupić elegancki towar ładnie zapakowany,
    paradoksalnie, kupując "ładnie zapakowany" żyją coraz mniej dostatnio. Tylko jeszcze nie połączyli ze sobą tych faktów.
    Ładne opakowanie ląduje w śmieciach 10minut po powrocie z zakupów. Towar ze środka, znajdzie się w śmieciach w ciągu kolejnych 7-14 dni. Z powodów "bo mi się znudziło, bo jest stare, bo trzeba nowe". I pożądanie kolejnego "nowego". To nie jest dostatek i dobrobyt. W znacznej mierze to bezmyślna produkcja odpadów, nakręcanie spirali pożądania materii, i szybkiego pozbywania się, bo trzeba zrobić miejsce na nową materię.

    Aleksander_01 napisał:
    Tak że cobyśmy nie robili za śmieci będziemy coraz więcej płacili, czy się to komuś podoba czy nie.
    O widzisz - kolejna ludzka podatność. Twierdzenie że będzie gorzej, niezależnie od nas. Na tym również bazuje ten kartel rządowo-prywatny. Wiedzą że ludzie nic im nie zrobią, i zapłacą za wszystko żądane sumy. Jako społeczeństwo prezentujemy przyzwolenie aby społeczeństwo dymać.

    Aleksander_01 napisał:
    Przed chwilką wypiłem sok jabłkowy z plastikowej butelki
    Natomiast "soczek jabłkowy" w moim wykonaniu wygląda zwykle tak:
    Elektroniczny hasiok - czyżby znak czasów rosnącego zniewolenia?

    Jabłka z własnych drzew,
    słoiki używam w cyklu zamkniętym, a zostają zwykle po zakupie jakichś produktów, papryka, ogórki.
    nakrętki twist zmieniane zwykle co drugi sezon
    Da się? Da się... tylko komu by się chciało! Tak robiły babcie w PRLu! Skoro potrafiły to zrobić nasze babcie, to czemu ja nowoczesny człowiek w XXI wieku mam nie potrafić?

    Aleksander_01 napisał:
    butelkę zgniotłem i zakręciłem
    Jeśli o zakręcanie chodzi - z punktu widzenia celowości recyklingu, nakrętki powinno zbierać się osobno. Są robione zbiórki w szkołach, przedszkolach (jeśli ktoś ma dzieci ten wie), ale też w marketach różnych. Polipropylen z którego zrobione są zakrętki, dosyć czyste to, łatwe do przerobu na granulat, i potem idzie na produkcje tworzyw o mniejszych wymaganiach jakościowych. Przynajmniej nie pójdzie na spalarnię wraz z resztą treści żółtego kubła. Nawet nie wiem czy plastik PET u nas w PL się oddziela na RIPOKach.

    Jeśli o zgniatanie plastiku chodzi - robisz ręcznie? czy jakieś zmyślne urządzenie?
  • #29 20383043
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    janek_wro napisał:
    Tak robiły babcie w PRLu!

    Dawniej za czasów PRL'u słoiki i zakrętki były na przysłowiową wagę złota. Właśnie z uwagi na samodzielnie wykonywane przetwory bez konserwantów. Jeśli słoik miał odprysk w miejscu zakręcania zakrętki to jak pamiętam z dzieciństwa była to "zauważalna strata". Dlatego, że w tamtych nie zawsze łatwo było kupić nowy słoik czy zakrętkę. Dziś słoik (butelki szklane na ogół również) po opróżnieniu wędruje do recyklingu. Czyli do kruszarki i przetopu. Zużywa się w dużych ilościach gaz do opalania pieców w hutach szkła, emituje CO2 i tak wygląda ekologia w UE z XXI wieku. Czy nie taniej wyszło by umyć słoiki (butelki) i ponownie wykorzystać?
  • #30 20383080
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4208
    Pomógł: 269
    Ocena: 1104
    A co powiecie na propozycję powrotu do papieru toaletowego na wzór tego powszechnego za "komuny" wyrobu przypominającego w swych właściwościach papier ścierny?

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja koncentruje się na wprowadzeniu elektronicznych systemów segregacji odpadów, które mogą prowadzić do inwigilacji obywateli poprzez monitorowanie ich śladu węglowego. Uczestnicy podnoszą kwestie braku spójnego systemu gospodarowania odpadami w Polsce, trudności w segregacji ze względu na nieczytelne oznaczenia na opakowaniach oraz rosnące koszty związane z wywozem śmieci. Wskazują na potrzebę edukacji społeczeństwa w zakresie odpowiedzialnego gospodarowania odpadami oraz krytykują obecny system, który faworyzuje producentów generujących nadmiar odpadów. Pojawiają się również obawy dotyczące przyszłych sankcji za przekroczenie limitów odpadów oraz potencjalnych konsekwencji dla obywateli.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA