Witam,
szukam (niskobudżetowego, najchętniej do 100zł) bezprzewodowego sygnalizatora LED działania lub niedziałania konkretnej sieci WiFi. Chodzi wyłącznie o informację czy router WiFi jest włączony/wyłączony.
Zakup lub samodzielne złożenie.
Wszelkie mobilki jako testery odpadają. Sygnalizator ma siedzieć w gnieździe 230V, z minimalnym poborem mocy lub mieć zasilanie bateryjne.
Nie jestem w stanie niczego sensownego znaleźć na Forum ani w Internecie.
Kombinowałem z repeaterami, ale tam nie da się wyłączyć promieniowania a zostawić tylko sygnalizację połączenia z routerem.
Kombnowałem też z tzw. "smart" urządzeniami. Tu zdecydowana większość jest obsługiwana przez Tuyę/SmartHome, czego należy unikać ze względów oczywistych.
Mam zbędny router TP-Link 3020 v.1 ale tam dioda WiFi nie gaśnie przy braku WiFi tylko stale sygnalizuje emisje własną, a mruga przy transmisji danych.
Podanie sygnału przez sieć energetyczną wiąże się z irytującym stałym poborem mocy przez adaptery + koszt zasilania wskaźnika (np. routera po ethernecie). Nie wiem też, czy obecne liczniki prądu blokują przeskakiwanie pakietów (packet hopping).
Kiedyś dla podróżujących były breloki do bagażu z miernikiem poziomu sygnału sieci WiFi i to byłaby dobra opcja, ale też tego w handlu nie znalazłem.
Nie sądzę by tani przenośny wykrywacz WiFi był skuteczny przy silnym nagromadzeniu sieci WiFi w okolicy.
Pewnie jest jakieś banalne rozwiązanie tego problemu, ale nadal na nie nie wpadłem.
Wszelkie pomysły mile widziane.
Dzięki z góry - pozdrawiam.
szukam (niskobudżetowego, najchętniej do 100zł) bezprzewodowego sygnalizatora LED działania lub niedziałania konkretnej sieci WiFi. Chodzi wyłącznie o informację czy router WiFi jest włączony/wyłączony.
Zakup lub samodzielne złożenie.
Wszelkie mobilki jako testery odpadają. Sygnalizator ma siedzieć w gnieździe 230V, z minimalnym poborem mocy lub mieć zasilanie bateryjne.
Nie jestem w stanie niczego sensownego znaleźć na Forum ani w Internecie.
Kombinowałem z repeaterami, ale tam nie da się wyłączyć promieniowania a zostawić tylko sygnalizację połączenia z routerem.
Kombnowałem też z tzw. "smart" urządzeniami. Tu zdecydowana większość jest obsługiwana przez Tuyę/SmartHome, czego należy unikać ze względów oczywistych.
Mam zbędny router TP-Link 3020 v.1 ale tam dioda WiFi nie gaśnie przy braku WiFi tylko stale sygnalizuje emisje własną, a mruga przy transmisji danych.
Podanie sygnału przez sieć energetyczną wiąże się z irytującym stałym poborem mocy przez adaptery + koszt zasilania wskaźnika (np. routera po ethernecie). Nie wiem też, czy obecne liczniki prądu blokują przeskakiwanie pakietów (packet hopping).
Kiedyś dla podróżujących były breloki do bagażu z miernikiem poziomu sygnału sieci WiFi i to byłaby dobra opcja, ale też tego w handlu nie znalazłem.
Nie sądzę by tani przenośny wykrywacz WiFi był skuteczny przy silnym nagromadzeniu sieci WiFi w okolicy.
Pewnie jest jakieś banalne rozwiązanie tego problemu, ale nadal na nie nie wpadłem.
Wszelkie pomysły mile widziane.
Dzięki z góry - pozdrawiam.