MDD napisał: Jak znasz PRL. Jak założyłeś 90 Nie daj B .. 120 to po taśmie.
Przy źle ustawionej mechanice! A że w polskiej mechanice dało się to regulować to owszem - zdarzało się że jakiś "młody zdolny" (ale nie koniecznie kumaty() dobrał się i zamiast wymienić paski (bo ślizga się taśma) zwiększał siłę sprzęgła odwijania. W mechanikach SONY taki problem RACZEJ nie występuje z powodu "grzebania" w sile dowijania sprzęgła - jeśłi już to z powodu złego złożenia mechaniki, lub większej awarii. W temacie Autor pyta o magnetofon SONY, konkretnie o model TC KE 300, a tam mechanika jest jedną z lepszych w ogóle, ale pod warunkiem, że jest złożona poprawnie. W każdym razie problemów z niszczeniem taśmy z powodu jej grubości nie miała.
Autor kupił magnetofon w którym już najwyraźniej ktoś grzebał; krótko mówiąc kupił uszkodzony/ źle złożony magnetofon. Rolka dociskowa (która przede wszystkim odpowiedzialna jest za złe prowadzenie taśmy) została wymieniona, więc raczej nie ma problemu z układem prowadzenia taśmy, a z samym sprzęgłem dowijania. Wniosek - należy oddać sprzęt w ręce serwisanta, znającego się na mechanice magnetofonów - konkretnie SONY.