Witam.
Posiadam zasilacz ATX FSP AURUM PT1200FM, który wyzionął ducha. Na początek znalazłem rozwalony warystor MOV i przepalony bezpiecznik. Zwarcia na wejściu niema. Sprawdziłem mostek prostowniczy, wszystkie Mosfety, tranzystory i diody, wszystko sprawne. Przetestowałem rezystory i kondensatory, nie znalazłem nic uszkodzonego.
Wymieniłem warystor i bezpiecznik i uruchomiłem zasilacz przez szeregowo wpiętą żarówkę, która jak przy sprawnym PFC zamigała kilka razy i zgasła. Sprawdziłem napięcia na wyjściu, ale wszystkie są zerowe. Odłączyłem żarówkę i uruchomiłem ponownie bez sensacji, jednak niema ani 5V Standby, ani pozostałych napięć po stronie wtórnej. PFC działa i główne elektrolity się ładują, jednak bez 5V SB zasilacz nie wstanie. Ze schematem byłoby mi łatwiej szukać dalej. Pomoże ktoś? Dziękuje z góry.