Witam. Mam takie pytanko. Mianowicie mam dosyć ciekawy problem z tą drukarą.Wymieniłem
zębatke z tym trzpieniem na metalowy i po roku czasu drukara wróciła do mnie spowrotem.
Zdziwiłem sie ponieważ nie jest możłiwe aby metalowy trzpień się ułamał. Jak myślałem tak też
było. Mianowicie trzpień jest na miejscu. Sprawa więc wygląda następująco. Gdy włączam
drukarke i podnosze klape to kolejka wyjeżdża do skrajnego lewego, następnie pobiera kartkę,
później stacja przesówa się i i kręcie się bez opamiętania i zaczynają głośno coś hałasować, przeskakiwać
tryby w zębatce pod sprzęgłem tz stacja już dojechała do końca swojego miejsca tz tak jakby
pod tusze pod ich głowice ale drukarka dalej próbuje je przesówać i zaczyna wydawać tak jakby
chrupiący wydźwięk. Co więc jest przyczyną? I czy to da się naprawić. Elektornika z tego co czytałem to nie, tym bardziej zębatka. Coś ze sprzęgłem? ALe co bo przecież rok chodziła bez zarzutów
wielkie dzięki
zębatke z tym trzpieniem na metalowy i po roku czasu drukara wróciła do mnie spowrotem.
Zdziwiłem sie ponieważ nie jest możłiwe aby metalowy trzpień się ułamał. Jak myślałem tak też
było. Mianowicie trzpień jest na miejscu. Sprawa więc wygląda następująco. Gdy włączam
drukarke i podnosze klape to kolejka wyjeżdża do skrajnego lewego, następnie pobiera kartkę,
później stacja przesówa się i i kręcie się bez opamiętania i zaczynają głośno coś hałasować, przeskakiwać
tryby w zębatce pod sprzęgłem tz stacja już dojechała do końca swojego miejsca tz tak jakby
pod tusze pod ich głowice ale drukarka dalej próbuje je przesówać i zaczyna wydawać tak jakby
chrupiący wydźwięk. Co więc jest przyczyną? I czy to da się naprawić. Elektornika z tego co czytałem to nie, tym bardziej zębatka. Coś ze sprzęgłem? ALe co bo przecież rok chodziła bez zarzutów
wielkie dzięki