Sąsiad podrzucił mi taką lampę solarną LED, którą można też sterować pilotem.
Niestety przestala działać. Na płytce znajdują się dwa uklady,których nie można rozszyfrować. Ten, który podaje„-” akumulatora dalej jest sprawny więc nie ma się czym przejmować. Natomiast ten ośmionóżkowy nie ma wcale żadnych oznaczeń.
Podobno mialo to tak działać:
-po zwarciu przycisku zapaliły się LEDy
-po drugim zwarciu przycisku zapalały się LEDy gdy zadziałał czujnik ruchu
-po następnym zwarciu LEDy świeciły chyba połową mocy.
Jeśli dobrze rozumiem na bramce tranzystora A2SHB powinie pojawić się „+”(2,5V).
Czy zwieram przycisk czy też uruchamiam pilota na bramce cały czas jest „-”
Wszystko wskazuje na uszkodzony ten scalak ośmionóżkowy.
Tranzystor wydaje się sprawny- pomiar miernikiem( na ile można go pomierzyć).
Po zwarciu S-D LEDy świecą.
Czym zastąpić ten scalak, nie musi być sterowania pilotem.
Niestety przestala działać. Na płytce znajdują się dwa uklady,których nie można rozszyfrować. Ten, który podaje„-” akumulatora dalej jest sprawny więc nie ma się czym przejmować. Natomiast ten ośmionóżkowy nie ma wcale żadnych oznaczeń.
Podobno mialo to tak działać:
-po zwarciu przycisku zapaliły się LEDy
-po drugim zwarciu przycisku zapalały się LEDy gdy zadziałał czujnik ruchu
-po następnym zwarciu LEDy świeciły chyba połową mocy.
Jeśli dobrze rozumiem na bramce tranzystora A2SHB powinie pojawić się „+”(2,5V).
Czy zwieram przycisk czy też uruchamiam pilota na bramce cały czas jest „-”
Wszystko wskazuje na uszkodzony ten scalak ośmionóżkowy.
Tranzystor wydaje się sprawny- pomiar miernikiem( na ile można go pomierzyć).
Po zwarciu S-D LEDy świecą.
Czym zastąpić ten scalak, nie musi być sterowania pilotem.