Latarka LED Solarforce Z2, z przodu głowica z diodą może CRE, jeden paluszek, z tyłu inteligentny przycisk który "półwciśnięciami" ustalał moc świecenia oraz wył/wł. Latarka miała do 120lx plus cztery tryby zredukowane lekko piszczące, więc coś z przetwornicy / PWM.
Najpierw czasami zawodziła, teraz całkiem.
Chciałbym LED sprawdzić (głowicę świetlną), prądem stałym z jakiegoś źródła, ile to mA może być?
Potem bym sprawdził sterownik/ciągłość zasilania (korpus). Czym go obciązyć, żeby jak najbardziej symulowało to diodę CRE? Rezystor bezindukcyjny ok 50 Ohm sporej mocy?
Musi tam byc przetwornica podbijająca? Zwykle mówi się o module "sterownik".
Z naturalnego napięcia paluszka 1.2V to przecież biały LED nie zadziała.
Dobrze sobie planuję etapy diagnostyki?
Zaleznie od tego co się potwierdzi, mogę coś kupić i naprawić, a nie była to najtańsza latarka.
Najpierw czasami zawodziła, teraz całkiem.
Chciałbym LED sprawdzić (głowicę świetlną), prądem stałym z jakiegoś źródła, ile to mA może być?
Potem bym sprawdził sterownik/ciągłość zasilania (korpus). Czym go obciązyć, żeby jak najbardziej symulowało to diodę CRE? Rezystor bezindukcyjny ok 50 Ohm sporej mocy?
Musi tam byc przetwornica podbijająca? Zwykle mówi się o module "sterownik".
Z naturalnego napięcia paluszka 1.2V to przecież biały LED nie zadziała.
Dobrze sobie planuję etapy diagnostyki?
Zaleznie od tego co się potwierdzi, mogę coś kupić i naprawić, a nie była to najtańsza latarka.
