Witam,
Otóż problem jest z samochodem peugeot partner 1.9D 2004 r. Auto na zimnym odpala normalnie ale po chwili gaśnie, aby w końcu zaczął normalnie pracować to trzeba go tak odpalić kilka razy lub dodać "gazu" przy odpalaniu i wtedy normalnie chodzi.
Każde kolejne odpalenie jest "od tyku", samochód na ciepłym, lub po postoju do kilku godzin odpala normalnie.
Problem jest z odpalenie na całkowicie zimnym silniku po nocy.
W aucie została wymieniona pompa wtryskowa na pompę Lucas, wcześniej była pompa Boscha, ale nadawała się do wymiany, też były problemy przy odpaleniu na zimnym ale nie aż takie jak przy tej pompie. Jest również ominięty oryginalny filtr przez zwykły filtr paliwa, lecz na wyjściu z filtra paliwa nie zamontowano zaworu zwrotnego. Oczywiście zamówiłem już taki i będę go montować jak przyjdzie, lecz czy to może być wina cofania się paliwa? Dodam, że po podpompowaniu paliwa gruszką, nie ma poprawy, nad zwyczajniej trzeba go przegazować aby normalnie palił. Obawiam się, że może to być wina luzów na zaworach, czy ktoś miał podobny problem? W jaki sposób go rozwiązał? Czy ewentualna korekcja owych luzów jest kosztowna w tym silniku?
Napomnę, że można wyeliminować nieszczelność układu paliwowego lub jego zapowietrzanie, bo układ paliwowy był odpowietrzany. Samochód na zimnym odpala "od tyku", ale właśnie po chwili gaśnie, jakby brakowało mu odpowiedniej dawki paliwa.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam :)
Dodano po 56 [minuty]:
Dodatkowe informacje, które mogą być kluczowe:
-nowe świece żarowe - również sprawdzane czy grzeją
-akumulator nowy
-filtr paliwa wymieniony pół roku temu
-czujnik temp. płynu - sprawdzono rezystancje na rozgrzanym silniku, około 450 Ohm, więc raczej w dopuszczalnym zakresie, przy wył. silniku zmniejsza swoją rezystancje (chłodzi się) zatem wydaje się ok
Otóż problem jest z samochodem peugeot partner 1.9D 2004 r. Auto na zimnym odpala normalnie ale po chwili gaśnie, aby w końcu zaczął normalnie pracować to trzeba go tak odpalić kilka razy lub dodać "gazu" przy odpalaniu i wtedy normalnie chodzi.
Każde kolejne odpalenie jest "od tyku", samochód na ciepłym, lub po postoju do kilku godzin odpala normalnie.
Problem jest z odpalenie na całkowicie zimnym silniku po nocy.
W aucie została wymieniona pompa wtryskowa na pompę Lucas, wcześniej była pompa Boscha, ale nadawała się do wymiany, też były problemy przy odpaleniu na zimnym ale nie aż takie jak przy tej pompie. Jest również ominięty oryginalny filtr przez zwykły filtr paliwa, lecz na wyjściu z filtra paliwa nie zamontowano zaworu zwrotnego. Oczywiście zamówiłem już taki i będę go montować jak przyjdzie, lecz czy to może być wina cofania się paliwa? Dodam, że po podpompowaniu paliwa gruszką, nie ma poprawy, nad zwyczajniej trzeba go przegazować aby normalnie palił. Obawiam się, że może to być wina luzów na zaworach, czy ktoś miał podobny problem? W jaki sposób go rozwiązał? Czy ewentualna korekcja owych luzów jest kosztowna w tym silniku?
Napomnę, że można wyeliminować nieszczelność układu paliwowego lub jego zapowietrzanie, bo układ paliwowy był odpowietrzany. Samochód na zimnym odpala "od tyku", ale właśnie po chwili gaśnie, jakby brakowało mu odpowiedniej dawki paliwa.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam :)
Dodano po 56 [minuty]:
Dodatkowe informacje, które mogą być kluczowe:
-nowe świece żarowe - również sprawdzane czy grzeją
-akumulator nowy
-filtr paliwa wymieniony pół roku temu
-czujnik temp. płynu - sprawdzono rezystancje na rozgrzanym silniku, około 450 Ohm, więc raczej w dopuszczalnym zakresie, przy wył. silniku zmniejsza swoją rezystancje (chłodzi się) zatem wydaje się ok