Witam,
Wczoraj żona rozgrzała piekarnik do 220°C i dało się wyczuć lekki zapach przypalanego/topiącego się tworzywa. Z pieczenia nici.
Wyciągnąłem piekarnik z zabudowy, zdjąłem górną i tylną obudowę, żeby zobaczyć, co zakończyło żywot urządzenia. Wszystko wyglądało idealnie, żadnych śladów na kablach i elementach. Jedynie pasek gąbki uszczelniający przejście między elementami wywiewu nieco się wysunął. Poprawiłem. Potem obejrzałem komorę w środku, wyczyściłem filtr pary. Zauważyłem, że ceramiczny (chyba) pierścień na środku "sufitu" jest obłamany i pęknięty (zdjęcie w załączniku). Na pewno nie jest to nowe uszkodzenie, bo nie ma nigdzie fragmentów, a powierzchnia wewnątrz pęknięć nie wygląda świeżo, więc piekarnik pracował już z tym co najmniej kilka razy. Najczęściej jednak jest rozgrzewany do 180°C.
Pytanie 1: Czy uszkodzenie pierścienia (część nr 00030133) mogła przy 220s. C spowodować nadtopienie czegoś powyżej, niewidocznego po zdjęciu obudowy i finalnie zapach?
Pytanie 2: Czy ktoś wie, gdzie można znaleźć (ma z niedziałającego innego piekarnika) taki element? Popytałem i pokazałem zdjęcie w niezłym lokalnym serwisie, czy by go przyjęli do naprawy i powiedzieli mi, że mogą go wziąć na diagnozę, ale jeżeli to ta część, to nie naprawią, bo nie mają możliwości ściągnięcia na wymianę. Poszukałem na stronach sprzedawców w różnych krajach, ale wszędzie widzę, że niedostępne.
Szkoda piekarnika, bo jest bardzo ładnie zrobiony - grube kable i złączki, wszystko porządnie pospinane i poukładane. Wolałbym go naprawić, niż kupować jakiś nowy z panelem dotykowym... Ten pracuje już ponad 20 lat w drugiej kuchni.
Pytanie 3: Jeżeli nie da się wymienić, to czy jest sens próbować rozbierać sprzęt i kleić ten pierścień jakimś klejem wysokotemperaturowym do ceramiki? A jeżeli tak, to jakim? Może dałbym wtedy to sam radę jakoś ogarnąć.
Z góry dziękuję za pomoc.
Wczoraj żona rozgrzała piekarnik do 220°C i dało się wyczuć lekki zapach przypalanego/topiącego się tworzywa. Z pieczenia nici.
Wyciągnąłem piekarnik z zabudowy, zdjąłem górną i tylną obudowę, żeby zobaczyć, co zakończyło żywot urządzenia. Wszystko wyglądało idealnie, żadnych śladów na kablach i elementach. Jedynie pasek gąbki uszczelniający przejście między elementami wywiewu nieco się wysunął. Poprawiłem. Potem obejrzałem komorę w środku, wyczyściłem filtr pary. Zauważyłem, że ceramiczny (chyba) pierścień na środku "sufitu" jest obłamany i pęknięty (zdjęcie w załączniku). Na pewno nie jest to nowe uszkodzenie, bo nie ma nigdzie fragmentów, a powierzchnia wewnątrz pęknięć nie wygląda świeżo, więc piekarnik pracował już z tym co najmniej kilka razy. Najczęściej jednak jest rozgrzewany do 180°C.
Pytanie 1: Czy uszkodzenie pierścienia (część nr 00030133) mogła przy 220s. C spowodować nadtopienie czegoś powyżej, niewidocznego po zdjęciu obudowy i finalnie zapach?
Pytanie 2: Czy ktoś wie, gdzie można znaleźć (ma z niedziałającego innego piekarnika) taki element? Popytałem i pokazałem zdjęcie w niezłym lokalnym serwisie, czy by go przyjęli do naprawy i powiedzieli mi, że mogą go wziąć na diagnozę, ale jeżeli to ta część, to nie naprawią, bo nie mają możliwości ściągnięcia na wymianę. Poszukałem na stronach sprzedawców w różnych krajach, ale wszędzie widzę, że niedostępne.
Szkoda piekarnika, bo jest bardzo ładnie zrobiony - grube kable i złączki, wszystko porządnie pospinane i poukładane. Wolałbym go naprawić, niż kupować jakiś nowy z panelem dotykowym... Ten pracuje już ponad 20 lat w drugiej kuchni.
Pytanie 3: Jeżeli nie da się wymienić, to czy jest sens próbować rozbierać sprzęt i kleić ten pierścień jakimś klejem wysokotemperaturowym do ceramiki? A jeżeli tak, to jakim? Może dałbym wtedy to sam radę jakoś ogarnąć.
Z góry dziękuję za pomoc.