Dzień dobry.
Potrzebuję wykonać nagłośnienie sufitowe w małej salce konferencyjnej.
Niestety miejsca w suficie na montaż głośników oraz przewody łączeniowe mam już zamontowane przez budowlańców, co zrodziło pewien problem.
Zostały położone dwa przewody głośnikowe, po jednym na prawą i lewą stronę sufitu (stereofonia). Przewody schodzą się w jednym miejscu, zakończone konektorami. Natomiast na stronę przewidziano montaż 3 głośników, jak na schemacie poniżej:
Niestety problem rodzi się z podłączeniem głośników.
Większość głośników, których użyłbym do nagłośnienia sali, ma impedancję równą 8 ohm (np. Tonsil ZGSU 25P).
Łącząc głosniki równolegle, wypadkowa impedancja równa się ~2,6 ohm, natomiast łącząc głośniki szeregowo wypadkowa impedancja równa się 24 ohm.
Stąd pomysł na połączenie mieszane.
Jednak abym uzyskał (według mnie) jakąś sensowną impedancję wypadkową, musiałbym dołączyć do instalacji rezystor 8 ohm.
Przykładowy schemat mojej propozycji połączenia jednej strony nagłośnienia:
Kieruję do Was pytanie - czy dołączanie rezystora o oporze równym 8 ohm i mocy równej mocy głośnika, z którym połączony będzie równolegle ma sens ?
Czy generalnie zaproponowane połączenie, tj. dwa głośniki równolegle, kolejny głośnik z rezystorem równolegle, a następnie oba "obwody" szeregowo (aby uzyskać impedancję zastępczą 8 ohm) ma sens ? Czy moc wzmacniacza w tym przypadku musi równać się sumie mocy każdego z głośników + rezystor?
Czy macie może inne propozycje na połączenie tej nietypowej konfiguracji?
W grę wchodzi ewentualnie instalacja 100V, jednak wolałbym całość napędzać w "standardowy" sposób.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam, Kuba.
Potrzebuję wykonać nagłośnienie sufitowe w małej salce konferencyjnej.
Niestety miejsca w suficie na montaż głośników oraz przewody łączeniowe mam już zamontowane przez budowlańców, co zrodziło pewien problem.
Zostały położone dwa przewody głośnikowe, po jednym na prawą i lewą stronę sufitu (stereofonia). Przewody schodzą się w jednym miejscu, zakończone konektorami. Natomiast na stronę przewidziano montaż 3 głośników, jak na schemacie poniżej:
Niestety problem rodzi się z podłączeniem głośników.
Większość głośników, których użyłbym do nagłośnienia sali, ma impedancję równą 8 ohm (np. Tonsil ZGSU 25P).
Łącząc głosniki równolegle, wypadkowa impedancja równa się ~2,6 ohm, natomiast łącząc głośniki szeregowo wypadkowa impedancja równa się 24 ohm.
Stąd pomysł na połączenie mieszane.
Jednak abym uzyskał (według mnie) jakąś sensowną impedancję wypadkową, musiałbym dołączyć do instalacji rezystor 8 ohm.
Przykładowy schemat mojej propozycji połączenia jednej strony nagłośnienia:
Kieruję do Was pytanie - czy dołączanie rezystora o oporze równym 8 ohm i mocy równej mocy głośnika, z którym połączony będzie równolegle ma sens ?
Czy generalnie zaproponowane połączenie, tj. dwa głośniki równolegle, kolejny głośnik z rezystorem równolegle, a następnie oba "obwody" szeregowo (aby uzyskać impedancję zastępczą 8 ohm) ma sens ? Czy moc wzmacniacza w tym przypadku musi równać się sumie mocy każdego z głośników + rezystor?
Czy macie może inne propozycje na połączenie tej nietypowej konfiguracji?
W grę wchodzi ewentualnie instalacja 100V, jednak wolałbym całość napędzać w "standardowy" sposób.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam, Kuba.