Witam, temat odgrzewany jak stary kotlet. W te upały pojawił się problem z odpalaniem. Mam teorię, że to albo kabelek jakiś gdzieś nie trzyma, albo czujnik wału korbowego — nie można wykluczyć, a może nawet w stacyjce coś. To moje przypuszczenia. A przekaźnik od podgrzewania przedniej szyby i start jest ten sam. Teraz to było obojętne, czy na biegu, czy nie na biegu, bo nie odpalał, dopiero po 4 czy 5 razie dał iskrę, która dała moc. Było tak nawet, że odpalił, ale dodałem gazu i go zgasiło (liczyłem, że pomoże, a było odwrotnie). No a jak zdziałał, to już działał do końca dnia bez problemów. Wiem, ktoś powie, że może rozrusznik, hm, gdyby tak, to biorąc pod uwagę, kiedy zgłaszałem problem, już dawno by padł, tak mi się wydaje. Może ktoś miał tak samo. Ponieważ bardzo podobnych jest pełno, jednemu ta wiązka, co pod podszybiem jest wysuszona i już po kłopocie, i tak dalej. Może jednak ktoś coś poradzi, doradzi.