Witajcie. Kupiłem niedawno piłę spalinową typu WUBER WR-GCS-570.
Praktycznie od początku jest wyciek oleju do smarowania łańcucha w okolicach prowadnicy (od strony obudowy). Podczas cięcia tego nie zauważam, ale gdy odłożę piłę na regał to podczas podniesienia do następnej pracy np. po kilku dniach pod piłą jest kałuża oleju. Od razu dodam, że jestem niedoświadczony i to moja pierwsza piła. Czy to mankament tego modelu, czy ja coś źle robię? A może regulacja na spodzie piły ma na to wpływ (od smarowania łańcucha)? Nic tam od nowości nie ruszałem. Czy to normalne w tym modelu? (jeden komentarz widziałem, że ktoś tak miał) Można coś z tym zrobić? Bo już mnie to denerwuje i zastanawiałem się nad Stihlem albo Husqvarną, ale skoro piła nowa, to nie powinno tak być, chyba, że wada fabryczna. Ktoś pomoże?
Praktycznie od początku jest wyciek oleju do smarowania łańcucha w okolicach prowadnicy (od strony obudowy). Podczas cięcia tego nie zauważam, ale gdy odłożę piłę na regał to podczas podniesienia do następnej pracy np. po kilku dniach pod piłą jest kałuża oleju. Od razu dodam, że jestem niedoświadczony i to moja pierwsza piła. Czy to mankament tego modelu, czy ja coś źle robię? A może regulacja na spodzie piły ma na to wpływ (od smarowania łańcucha)? Nic tam od nowości nie ruszałem. Czy to normalne w tym modelu? (jeden komentarz widziałem, że ktoś tak miał) Można coś z tym zrobić? Bo już mnie to denerwuje i zastanawiałem się nad Stihlem albo Husqvarną, ale skoro piła nowa, to nie powinno tak być, chyba, że wada fabryczna. Ktoś pomoże?