Witam. Szukam elektryka najlepiej z woj. Kujawsko-pomorskiego który zna się na instalacji elektrycznej kombajnu Bizon.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamdarfur5 napisał:Te czujniki psuły się jak złoto, nawet na gwarancji. Ustal przy pomocy manometru, czy jego wskazania są prawdziwe. żeby się nie okazało, że czujnik parametryczny wisi i pokazuje od czapy, a z panewek wióry lecą.Ciśnienie oleju na zegarze jest w zakresie zielonego pola ale świeci się kontrolka no i sygnał dźwiękowy.
darfur5 napisał:Czyli nie masz ciśnienia.Wykręciłem czujnik i odpaliłem silnik no i fajerwerków nie było, nie zalało mnie olejem
darfur5 napisał:No tak - jeden to parametryczny, rezystancyjny, a drugi zwiera do masy obwód kontrolki.Tu są dwa czujniki oleju i wygląda na to ,że jeden jest na zegar a drugi na kontrolkę spadku ciśnienia.
darfur5 napisał:Poczekaj, powoli, niech w robotę pójdzie.W spuszczanym oleju nie ma nic podejrzanego, kolor normalny żadnego brokatu lub innych błyskotek.
balonika3 napisał:Nie zdarzało się, wiązki są poprowadzone dość przemyślanie, do tego w oplocie. Co prawda szczurki potrafią napsocić, ale tutaj bym sie skupił na tym -Bo pewnie przewód się gdzieś przetarł i zwiera do masy.
darfur5 napisał:Powinno zdrowo rzygnąć. Nie pamiętam czy tam jest czujnik zaniku NO czy NC, ale jak pracowałem jako operator jeszcze, to zegar wskazujący ciśnienie nigdy nikogo nie interesował - ważna była sama kontrolka i wskaźniki temperatury wody i oleju. Jak temperatura oleju rosła, to znaczyło że trzeba otrzepac kratkę chłodnicy.Wykręciłem czujnik i odpaliłem silnik no i fajerwerków nie było, nie zalało mnie olejem a raczej "krwawiło" czyli delikatnie siączył się olej.
darfur5 napisał:Dziękuję koledze " Piachu 1994 " za podpowiedź i spokojne podejście do tematu. Bizon poszedł w robotę i ją zrobił.