Witam
Mam dziwny przypadek dotyczący maksymalnej mocy jaką może produkować fotowoltaika. Chodzi o to, że przy bezchmurnej pogodzie maksymalna produkcja chwilowa praktycznie nigdy nie przekracza 6,5-7 kW. Zastanawiam się co może być tego powodem.
Moja instalacja składa się z:
- falownik SOFAR 11KTLX-G3
- panele Risen RSM110-8-540BMDG 18 szt, podłączone w dwa stringi: jeden 10 paneli + drugi 8 paneli
- instalacja na gruncie
- falownik zamontowany w budynku gospodarczym
- panele podłączone do falownika kablem 4mm2 - odległość paneli od falownika ok 20m
- obok falownika SOFAR pracuje falownik HUAWEI, który takich problemów nie ma
Jak widać na dołączonych wykresach dziennej produkcji w praktycznie idealnych warunkach wykres powinien wyglądać jak parabola (w przypadku mojej drugiej instalacji 10kWp opartej na falowniku Huawei oraz instalacji sąsiada, który znajduje się obok tak jest) a niestety u mnie jest tak jakby produkcja była ograniczana.
Zastanawiam czy powodem może są źle dobrane parametry paneli do falownika, czy może w konfiguracji falownika jest może coś źle ustawione? Czy może jest problem z falownikiem?
Piszę o parametrach, bo panele mają maksymalny prąd w Pmax wg. tabliczki znamionowej 17,12A a falownik tylko 15A.
W parametrze zwarciowym Isc panele mają 18,13A a falownik 22,5A. Może to jest problemem?
Przy okazji na jakiej głębokości powinny być wkopane przewody DC? Aktualnie je mam wkopane na głębokość 20 cm - 35 cm 😬😬😬
Zostało to już zgłoszone do wykonawcy, aby to poprawił. Z tego co znalazłem norma N-SEP-E-004 podaje 90 cm jeśli jest na użytkach rolnych lub 70 cm jeśli poza. Czy te wartości są prawdziwe?
Kolejna kwestia to pętle indukcyjne? Czy trzeba zawracać sobie nimi głowę? Czy warto dbać aby ich nie było? Pytam się ponieważ przy zgłaszaniu owych problemów, zapytałem się jak to jest, to dostałem odpowiedź od właściciela firmy, że on dokładnie nie wie co to jest i że pętlami indukcyjnymi się nigdy nie przejmował. Wykonał ileś już tam setek instalacji (chyba 400+), ale nigdy nie miał z tym problemu.
Mam dziwny przypadek dotyczący maksymalnej mocy jaką może produkować fotowoltaika. Chodzi o to, że przy bezchmurnej pogodzie maksymalna produkcja chwilowa praktycznie nigdy nie przekracza 6,5-7 kW. Zastanawiam się co może być tego powodem.
Moja instalacja składa się z:
- falownik SOFAR 11KTLX-G3
- panele Risen RSM110-8-540BMDG 18 szt, podłączone w dwa stringi: jeden 10 paneli + drugi 8 paneli
- instalacja na gruncie
- falownik zamontowany w budynku gospodarczym
- panele podłączone do falownika kablem 4mm2 - odległość paneli od falownika ok 20m
- obok falownika SOFAR pracuje falownik HUAWEI, który takich problemów nie ma
Jak widać na dołączonych wykresach dziennej produkcji w praktycznie idealnych warunkach wykres powinien wyglądać jak parabola (w przypadku mojej drugiej instalacji 10kWp opartej na falowniku Huawei oraz instalacji sąsiada, który znajduje się obok tak jest) a niestety u mnie jest tak jakby produkcja była ograniczana.
Zastanawiam czy powodem może są źle dobrane parametry paneli do falownika, czy może w konfiguracji falownika jest może coś źle ustawione? Czy może jest problem z falownikiem?
Piszę o parametrach, bo panele mają maksymalny prąd w Pmax wg. tabliczki znamionowej 17,12A a falownik tylko 15A.
W parametrze zwarciowym Isc panele mają 18,13A a falownik 22,5A. Może to jest problemem?
Przy okazji na jakiej głębokości powinny być wkopane przewody DC? Aktualnie je mam wkopane na głębokość 20 cm - 35 cm 😬😬😬
Zostało to już zgłoszone do wykonawcy, aby to poprawił. Z tego co znalazłem norma N-SEP-E-004 podaje 90 cm jeśli jest na użytkach rolnych lub 70 cm jeśli poza. Czy te wartości są prawdziwe?
Kolejna kwestia to pętle indukcyjne? Czy trzeba zawracać sobie nimi głowę? Czy warto dbać aby ich nie było? Pytam się ponieważ przy zgłaszaniu owych problemów, zapytałem się jak to jest, to dostałem odpowiedź od właściciela firmy, że on dokładnie nie wie co to jest i że pętlami indukcyjnymi się nigdy nie przejmował. Wykonał ileś już tam setek instalacji (chyba 400+), ale nigdy nie miał z tym problemu.