Witam. Mam nietypowy problem i nie wiem jak to rozwiazac.
Sprawa na terenie niemiec.
Kupilem od handlarza auto 2 tyg temu, moje stare sprzedalem mu w rozliczeniu za doplata tego nowego od niego(tydzien temu)
Auto przegladal powierzchownie pod maska, odpalal i siedzal w srodku. Jedyna usterka to blad czujnika opon i swiatel mijania o ktorych mu powiedzialem.
Dzis dzwoni do mnie, ze spod silnika cieknie olej, o ktorym nie wiedzialem.
Chce zwrotu jego auta i odda mi gotowke z moim starym autem lub jak to powiedzial jaka propozycja rekompensaty za to (kasa za naprawde itd) .
Przeciez mogl sprawdzic spod lub jechac na stacje.
Nie wiem czy w tym przapadku dziala powiedzenie widzialy galy co braly w niemczech.
Jak to rozgryzc. ?
Sprawa na terenie niemiec.
Kupilem od handlarza auto 2 tyg temu, moje stare sprzedalem mu w rozliczeniu za doplata tego nowego od niego(tydzien temu)
Auto przegladal powierzchownie pod maska, odpalal i siedzal w srodku. Jedyna usterka to blad czujnika opon i swiatel mijania o ktorych mu powiedzialem.
Dzis dzwoni do mnie, ze spod silnika cieknie olej, o ktorym nie wiedzialem.
Chce zwrotu jego auta i odda mi gotowke z moim starym autem lub jak to powiedzial jaka propozycja rekompensaty za to (kasa za naprawde itd) .
Przeciez mogl sprawdzic spod lub jechac na stacje.
Nie wiem czy w tym przapadku dziala powiedzenie widzialy galy co braly w niemczech.
Jak to rozgryzc. ?