logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Husqvarna 55 - stopiony cylinder, jaka przyczyna? Czy naprawa ma sens?

paladyn 13 Lip 2023 21:41 2208 7
REKLAMA
  • #1 20653398
    paladyn
    Poziom 15  
    Posty: 349
    Pomógł: 15
    Ocena: 53
    Cześć,
    Pacjent jak w temacie Husqvarna 55 z 2002 roku wykorzystywana do domowego użytku. Rocznie obrabiam między 20 a 30mp drewna, ale 2 lata temu było ponad 40mp także różnie z tym jest. Dzisiaj po raz kolejny usłyszałem, że pilarka znacznie głośniej pracuje, a sam tłumik dostał lekkiego luzu. Z racji, że już wcześniej miałem problem z notorycznym odkręcaniem się nakrętek od tłumika to kilka lat temu został wymienione szpilki na grubsze oraz nakrętki z podkładami sprężynującymi. Przy próbie odkręcenia tłumika zauważyłem, że szpilki jak by przyspawało do tłumika, bardzo ciężko było je wyjąć, ale gdy już się udało moim oczom ukazał się nadtopiony kolektor wydechowy, jeden uchwyt montażowy szpilki urwany lub stopiony. Dodatkowo tłumik zdeformowany od strony kolektora.

    Silnik pracował do końca, miał moc, gaźnik ustawiony na obroty jałowe 2800, maksymalne 12500, rok temu kompresja 9bar, ale bez możliwości montażu tłumika to nie popracuje. Moim zdaniem dałem 4 liter i montaż grubszych szpilek mógł spowodować lepszy transfer ciepła do samego silnika. Dodatkowo oryginalnie nie było tam żadnej uszczelki, nic.
    Ostatnio pilarka lekko nie miała, prowadnica 45cm cięła całą długością, co przy 3.4km to ledwo wystarczało. Najwięcej w dupsko dostała przy cięciu klocków dęba o średnicy około 80cm, z racji wagi i gabarytów takich "plastrów" musiałem je ciąć wzdłuż pnia, aby potem wrzucić to jakoś na łuparkę, a jak wiadomo wyciąganie takich długich wiór do najlżejszych nie należy.

    Po rozebraniu pilarki jest jakieś ciemne przebarwienie wzdłuż cylindra od strony wydechu, pierścień w tłoku od strony wydechu zapieczony, ale udało się go rozruszać. Ogólnie gdyby nie ten tłumik to silnik jak na domowe użytkowanie to jeszcze kilka lat by pochodził.

    Po rozebraniu pilarki zrobiłem listę co należało by wymienić aby przywrócić ją do używalności:
    ->Kompletny zestaw tłok + cylinder oraz łożysko na korbowodzie w tłoku, uszczelki, zabezpieczenia.
    -> Dwa uszczelniacze wału
    -> Dwa łożyska wału
    -> Łożysko kosza sprzęgłowego
    -> Tłumik wraz ze szpilkami i uszczelką jeżeli takowa istnieje
    -> Świeca zapłonowa
    -> Kolektor ssący
    -> Zębatka napędowa
    -> Uszczelka do karteru bo raczej trzeba go rozpołowić.


    Najbardziej boje się jakości cylindra i tłoka, oryginał produkował MAHLE i ponoć pokryty był nikasilem. Dawno temu słyszałem, że te zamienniki przy parametrach znamionowych pilarki po prostu płyną, termicznie nie wytrzymują bo zapewne zrobione z puszek po piwach. Ludzie zwiększali dawki w gaźniku i tym samym zmniejszali obroty, ale jaki sens mieć pilarkę 3.4km i jeszcze zmniejszać jej moc skoro normalnie i tak jest jej brakuje.

    Ogólnie wolał bym naprawić to co mam, bo karter aluminiowy i jakość wykonania znacznie lepsza od np budżetowego Sthila czy Husqarny. Kupno markowej pilarki o mocy około 3.5km to wydatek minimum 2000zł, a i tak słyszy się, że jakość wykonania Sthila czy Husqvarny zbliża się do Demona made in PRC. Choć Demon przynajmniej montuje metalową misę silnika, a nie w plastikowy karter...

    Zostaje jeszcze faktycznie kupić Demona za 350zł, ale boje się że padnie za 2-3 lata i znowu będzie dylemat.


    Czy macie jakieś doświadczenia z zamiennikami cylindrów z tłokami? Jakie firmy są dobre? Da się osiągnąć parametry znamionowe pilarki bez obawy, że tłok się rozpuści? Co radzicie zrobić?

    Dzięki za pomoc.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 20654325
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7678
    Pomógł: 1156
    Ocena: 2559
    To już lepiej kupić nową pilarkę z serii profesjonalnej (500). Twoja pilarka to stary model i będziesz miał kłopoty z dostępnością części, a raczej jakością zamienników (czyli podróbek). W nowych pilarkach minusem jest gaźnik Autotune.
    paladyn napisał:
    słyszy się, że jakość wykonania Sthila czy Husqvarny zbliża się do Demona made in PRC

    Nie ma jak porównywać chińczyka do markowych. W chińczyku jakość każdej części jest ledwo co zadowalająca. W markowej każda część jest 10× droższa, koszt zakupu jest 10× droższy, ale i jakość 10× lepsza i odpada wymiana 10 części. W przypadku S wiem że firma tnie koszty na jakości cylindrów i gaźników.
    paladyn napisał:
    Choć Demon przynajmniej montuje metalową misę silnika, a nie w plastikowy karter...

    AW produkuje klony japońskiego Z, części modyfikowane przez siebie, ale tak zawsze jest to korpus typu karter aluminiowy (poza gałęziówkami). S i H w tańszych modelach (czyt. amatorskich do sporadycznego użytku) produkuje pilarki z korpusem plastikowym + „silnik” w postaci modułu. Jednak tylko H w wybranych modelach stosuje takie rozwiązanie gdzie wał korbowy i cylinder jest bezpośrednio zamontowany w plastikowym korpusie pilarki, rzecz jasna taki „kompozyt” okazuje się nie wytrzymywać obciążenia oraz temperatury pracy, dlatego takich modeli należy unikać.
  • #4 20654761
    paladyn
    Poziom 15  
    Posty: 349
    Pomógł: 15
    Ocena: 53
    BANANvanDYK napisał:
    już lepiej kupić nową pilarkę z serii profesjonalnej (500). Twoja pilarka to stary model i będziesz miał kłopoty z dostępnością części, a raczej jakością zamienników (czyli podróbek). W nowych pilarkach minusem jest gaźnik Autotune.

    Rzuciłem okiem i firma H dobrze się ceni :)

    Przyszedł mi jeszcze jeden pomysł do głowy, nie rozpoławiać karteru i nie wymieniać obecnych łożysk ani uszczelniaczy bo mimo swojego wieku kompletnie zero wycieków, obie strony wału suche. Dodatkowo zero luzu na wale, kompletnie nic nie jestem w stanie wyczuć ani osiowo ani promieniowo. Lepiej zostawić to co jest bo wiem, że przynajmniej oryginał, mogą być lepsze jak nowe zamienniki. Nawet jak by coś padło za rok czy dwa to wymiana ich to nie tyle roboty co w aucie. Cylinder z tłokiem kupił bym firmy Meteor za około 520-550zł, zamiennik tłumika jakieś szpilki, jakieś gumki i inne pierdoł łącznie nie powinny przekroczyć 700zł.

    Może to spora kwota jak na starą pilarkę, ale za nową podobnej jakości musiał bym dać minimum 3000zł a i to może być mało. Z tego co ludzie piszą cylindry Meteor są zbliżone do oryginału i bardzo dobrze wykonane, również pokryte nikasilem. Ogólnie serwis takiej pilarki jest bardzo szybki o ile nie musiał bym rozkładać karteru, więc nawet wymiana jakiejś zębatki,pompki czy czegoś tam innego to szybki temat.
  • #5 20667463
    paladyn
    Poziom 15  
    Posty: 349
    Pomógł: 15
    Ocena: 53
    Ostatecznie zdecydowałem się na naprawę obecnej pilarki. Wymieniłem tylko zużyte części, cylinder tłok, pierścień oraz sworzeń kupiłem firmy Meteor. Części kosztowały około 725zł. Robota we własnym zakresie.
    Po naprawie pilarka bardzo ładnie pracuje, wkręca się na obroty, dobra responsywność. Szkoda tylko, że drewna brak na testy. Na docieranie zostawiłem mieszankę 1:50 natomiast dość mocno zwiększyłem dawkę paliwa dyszą H przez co zmniejszyłem obroty maksymalne na niecałe 10000 obr/min.

    Nie obeszło się bez komplikacji bo pan chińczyk wywiercił niecentrycznie otwór w żeberkach cylindra i przy jednej szpilce miałem problem ją wkręcić, zahaczała o żeberka oraz problem z podejściem klucza. O ile zwykłym imbusem można było podejść to takim z zestawu 1/4" już bez szlifowania nasadki nie. Chcąc użyć klucza dynamometrycznego trzeba było się trochę nakombinować.

    Kolejna kwestia to tłumik. Tutaj znowu pan chińczyk pomylił się z szerokością tłumika tak, że dotykał osłony z hamulcem bezpieczeństwa. Musiałem wprowadzić pewną "rzeźbę" i dorobiłem dystans z blachy 3mm podobny kształt co blaszka w osłonie hamulca. Tym sposobem cała osłona hamulca jest 3mm dalej od tłumika i już go nie dotyka, taśma hamulca nadal łapie sprzęgło, szpilki dociskające prowadnice nadal robią robotę - starczyło gwintu.
  • REKLAMA
  • #6 20667558
    atrix55
    Poziom 26  
    Posty: 1014
    Pomógł: 67
    Ocena: 201
    paladyn napisał:
    Zostaje jeszcze faktycznie kupić Demona za 350zł, ale boje się że padnie za 2-3 lata i znowu będzie dylemat.


    Markowe pilarki już przerabiałem. Żadnych napraw żadnego markowego sprzętu. Mam Demona 65 i 58. Moim zdaniem 58 jest jaakaś bardziej poręczna i nie do zdarcia. Jak się zedrze to mała strata.
    Po zakupie wywalam prowadnicę , zębatkę i łańcuch. Bo siedzi tam zestaw 325. Zakładam zestaw 3/8 i tnie aż miło. Bo 3/8 to węższy łańcuch przez co piła ma lżej. Miałem wcześniej NACa 45 robiła prawie 8 lat 20 - 40 m3 drewna rocznie.
    Matematyki nie da się oszukać - 400 zł to nie 2000 zł. Naprawa 400 zł i nowa piła 400 zł - oto jest pytanie.
  • #7 20669412
    paladyn
    Poziom 15  
    Posty: 349
    Pomógł: 15
    Ocena: 53
    atrix55 napisał:
    Markowe pilarki już przerabiałem. Żadnych napraw żadnego markowego sprzętu. Mam Demona 65 i 58. Moim zdaniem 58 jest jaakaś bardziej poręczna i nie do zdarcia. Jak się zedrze to mała strata.
    Po zakupie wywalam prowadnicę , zębatkę i łańcuch. Bo siedzi tam zestaw 325. Zakładam zestaw 3/8 i tnie aż miło. Bo 3/8 to węższy łańcuch przez co piła ma lżej. Miałem wcześniej NACa 45 robiła prawie 8 lat 20 - 40 m3 drewna rocznie.
    Matematyki nie da się oszukać - 400 zł to nie 2000 zł. Naprawa 400 zł i nowa piła 400 zł - oto jest pytanie


    Miałem okazje chwilkę popracować Demonem CS58 w czasie gdy Husqvarna czekała na części i przyznam, że byłem mocno zaskoczony. O ile fabryczny łańcuch i prowadnica to faktycznie jakiś badziew, to po założeniu czegoś markowego było nawet przyzwoicie. Pierwsze upierdliwe detale, które nie występowały w Husqvarnie to korki paliwa i oleju, które po odkręceniu zasłaniają prawie cały otwór wlewu. Kolejna rzecz to siła sprężyny gazu, za mocna, po dłuższej pracy zaczyna boleć palec. Nie wiedzieć czemu mimo iż miałem założony łańcuch oregon to i tak dość często dochodziło do luzowania łańcucha. Ogólnie napinacz łańcucha powinien być w korpusie piły a nie w osłonie hamulca.Opowieści o spalaniu okazały się prawdą, piła pali chyba drugie tyle co moja Husqvarna. Zauważyłem, że sprzęgło "puszcza" przy znacznie wyższych obrotach niż np Husqvarna czy Stihl MS180.

    Z plusów to fantastyczna reakcja na gaz, ani H55 ani MS180 nie mają szans na tym polu. Jestem pełen podziwu jak szybko silnik wchodzi na obroty. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest starter ze wspomagaczem. Bardzo przyjemnie się odpala.

    Za włożone ponad 700zł miał bym faktycznie dwa Demony CS58, natomiast z racji sentymentu, dobrego stanu obecnej pilarki i przede wszystkim chęci zdobycia nowej wiedzy/doświadczenia zdecydowałem się na remont. Jeśli faktycznie miał bym kupić nową pilarkę to kupił bym tego Demona przede wszystkim z ciekawości jak długo wytrzyma.
  • REKLAMA
  • #8 21690485
    albercikk
    Poziom 10  
    Posty: 19
    Ocena: 2
    atrix55 napisał:
    paladyn napisał:
    Zostaje jeszcze faktycznie kupić Demona za 350 zł, ale boję się, że padnie za 2-3 lata i znowu będzie dylemat.


    Markowe pilarki już przerabiałem. Żadnych napraw żadnego markowego sprzętu. Mam Demona 65 i 58. Moim zdaniem 58 jest jakaś bardziej poręczna i nie do zdarcia..


    Mam pytanie, bo zastanawiam się nad tymi dwoma Demonami, nadal podtrzymujesz, że lepiej wybrać starszy model 58?

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem stopionego cylindra i uszkodzonego tłumika w pilarkach Husqvarna 55 z 2002 roku, używanych do domowego cięcia drewna. Wskazano, że oryginalne części, takie jak cylinder i tłok firmy Meteor, są warte zakupu ze względu na jakość i pokrycie nikslowe, mimo wyższej ceny (około 520-550 zł za cylinder z tłokiem). Naprawa obejmowała wymianę cylindra, tłoka, pierścienia i sworznia, co kosztowało około 725 zł i została wykonana samodzielnie. Problemy techniczne dotyczyły m.in. niecentrycznego wiercenia otworów w żeberkach cylindra przez producenta części zamiennych oraz niedopasowania tłumika, który dotykał osłony hamulca. Wymieniono także szpilki i nakrętki tłumika na grubsze z podkładkami sprężynującymi, aby zapobiec ich odkręcaniu. W dyskusji porównano jakość pilarek markowych (Husqvarna, Stihl) z tańszymi zamiennikami i chińskimi modelami, podkreślając wyższą trwałość i lepsze parametry oryginałów. Wspomniano także o modelach Demon 58 i 65, które cechują się dobrą wytrzymałością i łatwością modyfikacji, choć mają pewne wady konstrukcyjne, takie jak umiejscowienie napinacza łańcucha czy siła sprężyny gazu. Zwrócono uwagę na różnice w jakości gaźników i korpusów pilarek amatorskich i profesjonalnych. Ostatecznie autor zdecydował się na naprawę zamiast zakupu nowej pilarki, biorąc pod uwagę koszty i dostępność części.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA