Witam.
Od jakiegoś czasu moja kuchenka elektryczno-gazowa Amica nie trzymała mi płomienia na jednym z palników, natomiast trzymała ogień na 3 pozostałych palnikach. Wyczytałem, że wymienić termoparę i powinno to pomóc. Tak też zrobiłem, dziś podłączyłem kuchenkę na próbę (kuchenka wciąż nieskręcona, bez założonej górnej pokrywy) i ogień się pojawia, ale nadal nie trzyma płomienia, a co gorsze - tym razem nie trzyma płomienia na żadnym palniku. Zauważyłem też, że podłączyłem kabel na odwrót (w miejsce fazy zero, a w miejsce zera fazę). Zrobiłem też test odłączając tą jedną wymienioną termoparę od gaźnika, ale nadal żaden z 3 działających palników nie trzymał ognia. Nigdzie też przewód termopary nie styka się z metalem.
I teraz zastanawiam się co może być przyczyną tej usterki - czy w kuchence gazowej ma to znaczenie, którym przewodem jest faza, a gdzie zero, czy bez znaczenia?
I czy górna pokrywa musi być założona, aby płomień trzymał? Teoretycznie myślę, że nie, ale może z racji bezpieczeństwa (może jakieś zwarcie masy/PE)?
Termopary są 2 przewodowe (mocuje się je na wsuwanej blaszce od spodu pod korpusem).
Natomiast, jeszcze raz zaznaczę - wcześniej działały 3 palniki idealnie, a z jednym był problem (kuchenka złożona). Teraz płomienia nie trzyma żaden palnik (kuchenka bez górnej pokrywy. W internecie czytam też, że w termoparze ma znaczenie, w którym przewodzie jest podpięta masa, ale czy w przypadku kuchenki ma to znaczenie?
Od jakiegoś czasu moja kuchenka elektryczno-gazowa Amica nie trzymała mi płomienia na jednym z palników, natomiast trzymała ogień na 3 pozostałych palnikach. Wyczytałem, że wymienić termoparę i powinno to pomóc. Tak też zrobiłem, dziś podłączyłem kuchenkę na próbę (kuchenka wciąż nieskręcona, bez założonej górnej pokrywy) i ogień się pojawia, ale nadal nie trzyma płomienia, a co gorsze - tym razem nie trzyma płomienia na żadnym palniku. Zauważyłem też, że podłączyłem kabel na odwrót (w miejsce fazy zero, a w miejsce zera fazę). Zrobiłem też test odłączając tą jedną wymienioną termoparę od gaźnika, ale nadal żaden z 3 działających palników nie trzymał ognia. Nigdzie też przewód termopary nie styka się z metalem.
I teraz zastanawiam się co może być przyczyną tej usterki - czy w kuchence gazowej ma to znaczenie, którym przewodem jest faza, a gdzie zero, czy bez znaczenia?
I czy górna pokrywa musi być założona, aby płomień trzymał? Teoretycznie myślę, że nie, ale może z racji bezpieczeństwa (może jakieś zwarcie masy/PE)?
Termopary są 2 przewodowe (mocuje się je na wsuwanej blaszce od spodu pod korpusem).
Natomiast, jeszcze raz zaznaczę - wcześniej działały 3 palniki idealnie, a z jednym był problem (kuchenka złożona). Teraz płomienia nie trzyma żaden palnik (kuchenka bez górnej pokrywy. W internecie czytam też, że w termoparze ma znaczenie, w którym przewodzie jest podpięta masa, ale czy w przypadku kuchenki ma to znaczenie?