-jeździłem Dużym Fiatem ze 3 miesiące bez oleju, znaczy się najpierw był, ale mocno ciekło i szybko przestało, bo się skończył - efekt - coraz bardziej zgrzytały biegi przy wrzucaniu, ale nic nie padło "na amen" potem wymieniłem skrzynię wraz z remontem silnika, bo skrzynia na złomie 50zł kosztowała to była tańsza niż dolewanie oleju
-w Ducato 2 1.9D które mam też nikt nigdy oleju nie sprawdził - efekt - żona jechała autostradą na 5 kilkanaście km i jak wrzuciła na luz to tak się zaczęło tłuc w skrzyni jak by się miała rozlecieć, mnie akurat nie było więc przyholowali samochód, jak wróciłem odkręciłem korek spustowy to tam wykapało z 1/5 szklanki gluta z opiłkami, to myślę pewnie się jakieś łożysko rozsypało, ale nic, zakręciłem, nalałem z 3-4 litry ropy, odpaliłem i skrzynia normalnie, nic się nie tłucze, przejechałem się, wszystkie biegi OK, więc spuściłem tą ropę z opiłkami, zalałem 80w90 i jeździ do dziś, a było to z 3 lata temu - nic się nie stało
- miałem niedawno Scenika 1 1.9dci ze skrzynią ręczną zajechaną bez oleju - w trasie na autostradzie ktoś jechał i jak miał zwolnić to nie dało się 5 biegu wyłączyć, zablokował się - "zespawały" się przesuwka z zębatką 5 biegu - wykręciłem te tryby (bo piątka jest w pokrywce od boku skrzyni) i reszta biegów niby działała, ale w skrzyni coś się ewidentnie rozpadło bo podczas jazdy szarpała a nawet się zacinała że silnik i samochód stawał na 1 i wstecznym - także tą skrzynię to zabiło, choć w sumie nie nalałem oleju i żałuję, bo może to by pomogło... już się nie dowiem
- w automacie raz rozwaliłem miskę oleju (Mercury Villager = Nissan Quest 1) i wyciekł cały ATF i przestał jechać, myślałem że skrzynię załatwiłem... ale pospawałem miskę, nalałem ATF i.... jeździł jeszcze kilka lat jakby nigdy nic
